RAŚ: ustawa o transporcie zbiorowym do zmiany

Ruch Autonomii Śląska twierdzi, że konieczne są zmiany w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym dla zapewnienia sprawnego funkcjonowania komunikacji w województwie śląskim. Apelują m.in. do posłów z regionu o podjęcie działań w tym kierunku.
RAŚ: ustawa o transporcie zbiorowym do zmiany

W 2012 roku zarząd woj. śląskiego zaczął pośredniczyć w organizowaniu komunikacji miejskiej na niektórych liniach, które nie mogły być finansowane na wcześniejszych zasadach. Decyzja zapadła po wejściu w życie (marzec 2011 roku) ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Zgodnie z ówczesną interpretacją jej zapisów, o czym informował Urząd Marszałkowski w Katowicach, utrzymywanie przez związki komunikacyjne linii poza jej statutowymi granicami może oznaczać naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

W odpowiedzi na te zmiany, samorząd województwa zaproponował, by uznać, że przewozy na tego typu liniach komunikacyjnych wpisują się w definicję wojewódzkich przewozów pasażerskich.

Od niemal 3 lat, jak poinformował we wtorek Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego, gminy zainteresowane utrzymaniem połączeń mogą z własnej inicjatywy zawierać z zarządem województwa umowy finansowe, na podstawie których przekazują do budżetu województwa pieniądze w formie dotacji celowej na utrzymanie tych linii. Na tej podstawie zarząd powierza organizowanie komunikacji dotychczasowym przewoźnikom.

Według członków Ruchu Autonomii Śląska takie rozwiązanie jest ryzykowne i konieczne są zmiany w ustawie z 2011 roku, bo "wątpliwości co do zgodności tego rozwiązania z prawem" były dyskutowane niemal od początku jego funkcjonowania.

W ich ocenie trwające prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy stwarzają okazję do zainteresowania parlamentarzystów problemem i wprowadzeniem zmian.

"Obecnie przygotowywana jest nowelizacja problemowej ustawy, ale jak dotąd, nie wzięto pod rozwagę głosów z naszego regionu, które mogłyby uregulować tą kwestię" - wskazują członkowie RAŚ. Ich zdaniem legislatorzy nie dostrzegają specyfiki regionu.

RAŚ chce w szczególności zmian w zapisach znajdujących się w art. 7 ustawy. "Wskazany w tym przepisie podział kompetencji wśród organizatorów stanowi poważnie zagrożenie dla integralności systemu publicznego transportu zbiorowego na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej" - napisano i zaapelowano do marszałka województwa i parlamentarzystów z regionu o "niezwłoczne podjęcie działań, które pozwolą zapobiec utrudnieniom w zakresie transportu publicznego".

Największym organizatorem transportu publicznego jest w województwie śląskim Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Rzeczniczka KZK GOP Anna Koteras powiedziała, że zmiana ustawy "na pewno by ułatwiła organizację transportu".

"Zapisy ustawy z 2011 roku uniemożliwiły stosowanie rozwiązania, które działało przez kilkanaście lat, czyli zawierania bezpośrednich umów na organizację przejazdów między KZK GOP a gminami znajdującymi się poza związkiem komunikacyjnym" - powiedziała Koteras.

Marszałek województwa śląskiego Mirosław Sekuła wskazał, że współpraca z KZK GOP pozwala znacznie lepiej organizować zadania transportowe w województwie.

"W momencie kiedy ulegnie zmianie ustawa o transporcie zbiorowym, pasażerskim - to wtedy będzie nam łatwiej" - powiedział Sekuła i dodał, że prawo "musiałoby w większym stopniu" uwzględniać specyfikę regionu.

Umowy gmin z samorządem województwa są odnawiane co roku. Problem dotyczy kilkunastu gmin, w tym m.in. Bierunia, Czerwionki-Leszczyn, Lędzin, Łaz, Mikołowa, Ornontowic, Pilchowic, Łazisk Górnych, Mikołowa, Orzesza, Zebrzydowic. W czerwcu województwo śląskie zadeklarowało, jak poinformował Trólka, "zamiar udziału w wyżej wymienionym modelu, na zasadach wypracowanych w latach poprzednich" w 2015 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU