Reformy mają poprawić kondycję kraju, co z przyszłą kondycją samorządów? Nie wiadomo

Premier w expose nie odniósł się do samorządów, bo musiałby powiedzieć, że mamy za mało pieniędzy - oceniają expose premiera przedstawiciele związków samorządowych.
Reformy mają poprawić kondycję kraju, co z przyszłą kondycją samorządów? Nie wiadomo

Jako mocne, jednoznaczne i opowiadające się za głęboką reformą – tak prezydent Bronisław Komorowski określił piątkowe expose Donalda Tuska. - Wystąpienie premiera było za reformami, które są naprawdę jedyną szansą na obronę skuteczną Polski przed kryzysem europejskim, jedyną szansą na utrzymanie wzrostu gospodarczego, który się przekłada na kondycję finansową każdego obywatela – dodał prezydent Komorowski.

Reformy polegać mają na cięciach oraz na odchodzeniu od ulg i przywilejów. Ani słowo jednak nie padło o samorządach. Przypomnijmy, że nie tak dawno ministerstwo finansów określając limity zadłużenia JST dawało do zrozumienia, że samorządy są współodpowiedzialne za dług publiczny.

- To, że w expose premier nie odniósł się do sytuacji samorządu nas nie dziwi. Musiałby powiedzieć, że mamy za mało pieniędzy na realizację powierzonych nam zadań. A rząd ma swoje kłopoty – twierdzi Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich i dodaje, że samorządowcy w inny sposób będą próbowali wymóc wsparcie dla lokalnych finansów. – Pomóc by nam mogło odejście od niektórych zapisów Karty Nauczyciela, czy wycofanie się ze standardów na stanowiskach pracowników socjalnych – dodaje.

Brak zauważenia roli samorządów i ich trudnej sytuacji w wystapieniu szefa rządu dziwi zaś Marka Wójcika, dyrektora biura Związku Powiatów Polskich. - Mam nadzieję, że premier omawiając sytuację w kraju, gdzieś w tyle głowy miał na uwadze samorządy i ich rolę. Smuci mnie jednak, że nie zostało to wyartykułowane - mówi Wójcik.

Samorządowcy liczą, że interesujące ich konkrety będą przedmiotem dyskusji na kolejnych posiedzeniach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Czytaj też: Prezydent powołał rząd Donalda Tuska

- Minister Rostowski obiecał nam, że po wyborach wesprze samorządy, liczymy zatem na nowe otwarcie – kontynuuje Porawski.

- Samorządom wyczerpały się rezerwy, oczekujemy nowych propozycji - potwierdza Marek Wójcik.

Premier Donald Tusk w expose odniósł się do sytuacji całego kraju z punktu wiedzenia centralnego szczebla władzy. Powiedział, że jego rząd będzie kontynuował proces, który - jak ocenił - "kulał w ostatnich latach", czyli "odchudzenia administracji" oraz deregulację.

Premier Donald Tusk zapowiedział stopniowe zrównywanie i podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn od 2013 roku, docelowo do 67 roku życia.  Jak przekonywał Tusk, zmiany w systemie emerytalnym są konieczne, "jeśli myślimy na serio o tym, by polskie finanse publiczne były rzeczywiście bezpieczne". 

- Co cztery miesiące wiek emerytalny przesuwać będziemy o kolejny miesiąc, co oznacza, że z każdym rokiem pracować będziemy dłużej o trzy miesiące, co będzie oznaczało, że poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągniemy w roku 2020, a dla kobiet w roku 2040 - wyjaśniał premier.

Według premiera, dzięki tym zmianom państwo przestanie nadmiernie się zadłużać. - To umożliwi wypłacanie emerytur wszystkim i dzisiaj, i w przyszłości - mówił.

- Jeśli chodzi o rok 2020, to w tej perspektywie, dzięki wprowadzeniu tej zmiany, ten dług w relacji do PKB spadnie do 44 proc., w roku 2030 do 40 proc., a do roku 2040 do 35 proc. PKB – mówił w expose Donald Tusk. Jak zaznaczył, jest to postępowanie, które może Polsce zagwarantować trwałe bezpieczeństwo finansów publicznych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU