Reformy PiS, dwukadencyjność: Mariusz Błaszczak znów zawiódł samorządowców

Ponad 500 osób przybyło do Hali Stulecia do Wrocławia, by dyskutować o sprawach ważnych dla samorządu. Strona rządowa zawiodła.
Reformy PiS, dwukadencyjność: Mariusz Błaszczak znów zawiódł samorządowców
W kongresie wzięło udział ponad 500 osób (fot. UM Świdnica)

• Samorządowcy z całego Dolnego Śląska uczestniczyli w środę, 12 kwietnia w III Dolnośląskim Kongresie Samorządowym.

• To było kolejne spotkanie samorządowców, na którym zabrakło Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusza Błaszczaka.

• Krytyka poczynań rządu była ostra szczególnie w temacie ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

 

Kongres zorganizowano pod patronatem i z inicjatywy marszałka Województwa Dolnośląskiego, Cezarego Przybylskiego.

Najwięcej emocji wzbudził pierwsza część spotkania pt. „Samorząd u progu zmian”. Paneliści próbowali odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to, co czeka polski samorząd to reforma, czy też może próba likwidacji samorządu?

Nieobecność ministra bardzo wymowna

Bardzo negatywnie przez zgromadzonych odebrana została nieobecność zaproszonego i oczekiwanego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusza Błaszczaka. Samorządowcy chcieli dowiedzieć się, jakie są plany rządu względem samorządów i jak ma wyglądać zapowiadana od kilku miesięcy zmiana w ordynacji wyborczej.

Wśród panelistów bardzo mocno wybrzmiał głos profesora Jerzego Stępnia, który niezwykle krytycznie podchodzi do na razie medialnie zapowiadanych zmian, podkreślając ich niezgodność z konstytucją. Nieobecność przedstawicieli rządu pan profesor Stępień określił krótko: „Władza wie lepiej, nie musi słuchać”.

Profesor Stępień, który był jednym z twórców reformy samorządowej w 1989 roku podkreślał, że to właśnie samorząd jest podstawą do budowy demokratycznego państwa, a Polska wzorowała się tutaj na silnych demokracjach Europy Zachodniej. Zmiany proponowane przez prezesa PiS nazwał nie reformą, lecz próbą pogłębienia chaosu, w który brnie nasze państwo.

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli zadał retoryczne pytanie, czy nieobecność ministra Błaszczaka wynika z arogancji i buty czy też ze strachu przed konfrontacją z samorządowcami? 

Dwukadencyjność na tapecie

Tyszkiewicz krytycznie też odniósł się do propozycji ograniczenia możliwości sprawowania funkcji wójta, burmistrza i prezydenta, podkreślając, że to mieszkańcy powinni mieć prawo decydowania o wyborze takiej osoby, którą uznają za dobrego gospodarza swojej gminy.

Piotr Lech, burmistrz Milicza podkreślał, iż medialny przekaz kreowany w tej chwili przez rządzącą partię ma na celu zohydzenie w warstwie językowej, sfery samorządowej. Łatwo jest powiedzieć, że samorządowcy to sitwa, patologia czy też układ. Samorządowcy z oburzeniem przyjmują te słowa, a według burmistrza Milicza proponowane zmiany nie są reformą, bo reforma to zmiany na lepsze.

Profesor Jerzy Stępień podkreślił, że w Europie jedynie Portugalia stosuje dwukadencyjność oraz Włochy, ale tylko w gminach do 3 tysięcy mieszkańców. Mówił także, że Polska potrzebuje zmian w samorządzie, ale takich, które będą powodowały rozwój państwa, a nie jego centralizację.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU