Reguła wydatkowa: Inwestycje unijne poza limitami zadłużenia?

  • Agnieszka Widera
  • 13-04-2016
  • drukuj
• Samorządy apelują o „poluzowanie” stabilizującej reguły wydatkowej (art. 112a ustawy o finansach publicznych) i nowelizację samej ustawy.
• Zdaniem szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka, reguła wymaga zmian, ale tylko w kontekście inwestycji współfinansowanych z UE.
• Inne rozwiązania, zdaniem ministrów, doprowadzą do bankructw kolejnych gmin.
Reguła wydatkowa: Inwestycje unijne poza limitami zadłużenia?
Polskie miasta zmieniały się dzięki unijnym funduszom, ale zaczyna im brakować pieniędzy na wkład własny do nowych projektów (fot. um.walbrzych.pl)

Samorządowcy z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego wystosowali do premier Beaty Szydło list, w którym apelują o nowelizację ustawy o finansach publicznych w części dotyczącej reguły wydatkowej.

Bez wkładu własnego unijne inwestycje „odpływają"

Po dwóch latach od wprowadzenia tej zasady, gminy często mają związane ręce i nie mogą podjąć nowych inwestycji. Powód – brak nadwyżki operacyjnej. Bez niej kredyt staje się nieosiągalny.

- Aby sięgnąć po środki unijne, trzeba jednak mieć wkład własny, a wiele szczególnie małych gmin na taki nie będzie stać. Trzeba więc cały czas walczyć o ustawowe zmiany, które pozwolą JST się rozwijać – twierdzi prezes Unii Miasteczek Polskich Wojciech Długoborski.

Właśnie inwestycje unijne mają szanse stać się przyczynkiem do „poluzowania” reguły wydatkowej.

– Korekta tej reguły jest potrzebna – mówi w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. – Jest ona uciążliwa dla samorządów, szczególnie gdy chodzi o duże inwestycje realizowane przy udziale środków unijnych. Nie możemy dopuścić, by tych inwestycji nie było, bo samorządy nie będą miały pieniędzy na wkład własny – dodaje.

Kowalczyk zapowiada, że takie uwagi przekaże Ministerstwu Finansów. – Jesteśmy w przededniu debaty o podnoszeniu kwoty wolnej od podatku, więc to dobry moment, by dyskutować w ogóle na temat finansów samorządów. Rząd ma kilka koncepcji – kontynuuje członek Rady Ministrów.

Poluzowanie to nie rezygnacja ze złotej reguły

Przypomnijmy, poprzedni rząd PO-PSL też miał koncepcje. Pojawiła się nawet propozycja, by pewne inwestycje, tzw. produktywne, prorozwojowe wyłączyć ze złotej reguły. Chodziło o to, by samorządy mimo limitów miały możliwość realizacji ważnych zadań. Na propozycji się jednak skończyło.

– Co to znaczy produktywne, prorozowjowe? Tak nazwać możemy każdą inwestycję – komentuje Kowalczyk i dodaje, że całkowite poluzowanie reguły wydatkowej nie wchodzi w rachubę. – Jak wspomniałem, złagodzenie przepisów dotyczyć powinno tylko inwestycji tzw. unijnych. Inaczej będzie dochodzić do bankructw gmin.

Podobne stanowisko ma resort spraw wewnętrznych i administracji. – Rozumiemy apel samorządów związany z „poluzowaniem" tzw. reguły wydatkowej, jednak z drugiej strony należy zauważyć, że samorządy coraz częściej zadłużają się w tzw. parabankach, narażając się tym samym na wysokie odsetki – podkreśla Sebastian Chwałek, podsekretarz stanu w MSWiA w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl.

Jak podkreślił na niedawnym posiedzeniu sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, MSWiA zwraca uwagę na bardzo poważny problem wysokiego poziomu zadłużenia, który występuje w niektórych jednostkach samorządu terytorialnego.

Sebastian Chwałek dodał, że pojawiła się potrzeba wprowadzenia zmian prawnych, które zabezpieczyłyby samorządy przed nadmiernym zadłużeniem. Minister poinformował, że proponowane zmiany będą dotyczyły m.in. natychmiastowej klauzuli wykonalności, tak aby odsunąć władze samorządów borykających się z poważnymi problemami finansowymi od dalszego zadłużania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mnie się wydaje, że ważniejsza jest inna reguła, niestety dotychczas nie stosowana. Jest to reguła urzędniczej odpowiedzialności za gospodarowanie podatkami. Milion zatrudnionych (nadmiar zatrudnień) urzędników Rządu RP nie interesuje? Może by starczyło Polsce 100 tysięcy urzędników? Ile oni (milion... urzędników) kosztują podatników? Gospodarność burmistrzów i prezydentów nie obowiązuje? Jeśli obowiązuje, to należy wydawać pieniędzy nie więcej niż się ma. To proste i oczywiste. Czy musimy wydawać pieniądze na powiaty? Czy w województwach są potrzebne urzędy marszałkowskie i wojewody. Kto i po co chciał mnożyć województwa? rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-04-13 21:07:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU