Robert Biedroń zapewnia, że Słupsk za jego podróż na Woodstock nie zapłacił ani złotówki

Zarówno radnym PiS jak i PO nie spodobało się, że prezydent Słupska Robert Biedroń znów wyjechał poza Słupsk - tym razem na Przystanek Woodstock.
Robert Biedroń zapewnia, że Słupsk za jego podróż na Woodstock nie zapłacił ani złotówki
Robert Biedroń uczestniczył w Akademii Sztuk Przepięknych Przystanku Woodstock. (fot. Robert Biedroń Facebook)

• Radni ze Słupska krytykują, że prezydent miasta Robert Biedroń pojechał na Przystanek Woodstock.

• Mówią, że ta wizyta dla słupskiego samorządu nic nie wniosła, dlatego nie powinna odbywać się za publiczne pieniądze.

• Biedroń odpowiada, że koszty wyprawy pokryli organizatorzy festiwalu, a na delegacji wpisał kwotę 0 zł.

Radni Słupska coraz częściej krytykują prezydenta miasta Roberta Biedronia za dni spędzone poza urzędem miasta. Ostatnio prezydent Słupska pojawił na Przystanku Woodstock w Kostrzynie i – jak poinformowało TVP Gdańsk – był jedynym prezydentem miasta, który wziął udział w imprezie.

Na antenie stacji wypowiedzieli się radni PO i PiS na temat udziału Biedronia w festiwalu Jerzego Owsiaka. Radny PiS Tadeusz Bobrowski powiedział, że Biedroń w żaden sposób nie promował na imprezie Słupska, lecz swoją osobę i mówił o polityce krajowej. Natomiast radna PO Beata Chrzanowska stwierdziła, że naganne jest, aby prezydent urządzał takie wyjazdy w czasie pracy i za publiczne pieniądze.

Czytaj też: Robert Biedroń: Sondaże ze mną to tematy zastępcze. Właśnie za pierdoły, że niby chcę kandydować na prezydenta Polski, mnie atakują

Robert Biedroń wytłumaczył natomiast, że za jego wyjazd na Woodstock zapłacili organizatorzy, więc Słupsk nie poniesie z tego tytułu żadnych wydatków. Przy okazji prezydent Słupska powiedział, że nie jest to pierwszy raz, gdy rozlicza delegację kwotą 0 zł.

- Prezydent po powrocie z delegacji składa oświadczenie, które później trafia do księgowości, a następnie zostaje wpisana kwota 0 zł – potwierdza w rozmowie z naTemat Karolina Chalecka, inspektor ds. komunikacji UM Słupska.

Radni z Słupska od dłuższego czasu zapowiadają, że chcą obniżyć pensję Robertowi Biedroniowi o 200 zł. Projekt uchwały w tej sprawie ma być złożony po wakacjach. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU