RPO ma długą listę zastrzeżeń do projektu o Narodowym Instytucie Wolności

Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował opinię dotyczącą projektu o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Znajdziemy w niej długą listę zastrzeżeń dotyczących zmian. RPO m.in. pisze o braku wystarczających gwarancji, że nowa instytucja będzie odporna na wpływy polityczne.
RPO ma długą listę zastrzeżeń do projektu o Narodowym Instytucie Wolności
Adam Bodnar, rzecznik prawo obywatelskich (fot. rpo.gov.pl)

• Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ma wspierać organizacje pozarządowe i rozdzielać przeznaczone dla nich środki; przejmie zadania Departamentu Pożytku Publicznego w MRPiPS - obecnie odpowiedzialnego za III sektor.

• Projekt ustawy powołującej nową instytucję został przygotowany przez biuro pełnomocnika rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego. O jego losach posłowie zadecydują w głosowaniu na następnym posiedzeniu Sejmu.

• RPO opublikował opinię na temat projektu. Ma wiele zastrzeżeń do zapisów, jakie się w nim znalazły. 

Jak zaznaczono, uwzględnia ona głosy organizacji pozarządowych i obywateli, a także wnioski z dyskusji na specjalnym seminarium eksperckim zorganizowanym w Biurze RPO na ten temat. Rzecznik podkreśla, że bardzo ważnym punktem odniesienia są międzynarodowe standardy dotyczące wolności zrzeszania się (OBWE oraz Komisji Weneckiej Rady Europy). Przypomina przy tym, że prawa i zasady funkcjonowania organizacji pozarządowych wynikają z konstytucyjnego prawa wolności zrzeszania się.

RPO ma zastrzeżenia co do samego pomysłu powołania nowej instytucji, której utworzenie - jak podkreśla - nie wynika ani z postulatów organizacji pozarządowych, ani nie jest przez nie oczekiwane. Wskazuje, że projekt nie daje gwarancji, że jego twórcy dobrze identyfikują problemy środowiska i wiedzą, jak je rozwiązać. W opinii wskazano też, że nie wiadomo, jakie konkretnie programy wspierania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego będzie realizować nowa instytucja, ani jakimi funduszami (oprócz programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, przejętego z MRPiPS) będzie w dysponować Narodowy Instytut.

Czytaj więcej: ZMP apeluje do Beaty Szydło o odrzucenie ustawy o NGO-sach. Organizacje stracą na zmianach

Zdaniem Rzecznika istnieje też szereg wątpliwości dotyczących konkretnych rozwiązań - stoją one bowiem w sprzeczności z wyraźnie sformułowanymi standardami OBWE i Komisji Weneckiej Rady Europy (np. brak wystarczających gwarancji, że nowa instytucja będzie odporna na wpływy polityczne; bardzo mała szansa na udział w pracach Narodowego Instytutu samych organizacji pozarządowych; problematyczne procedury konsultacyjne; niedoskonałe procedury dystrybucji środków publicznych).

RPO przypomniał, że powołany w 2016 r. Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego wraz ze swoimi ekspertami miał stworzyć Narodowy Program Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. To on miał być podstawą dalszych prac - tymczasem prace te zostały zamrożone, a rząd przedstawił od razu projekt powołania nowej instytucji.

Wskazuje, że Narodowy Instytut będzie podlegać administracji rządowej i w ograniczony sposób będzie reprezentował interesy III sektora.

Równocześnie z Narodowym Instytutem ma powstać Komitet ds. Pożytku Publicznego, który będzie organem administracji rządowej, a jego przewodniczący, który będzie nadzorował Instytut, będzie członkiem rządu. W samym zaś Narodowym Instytucie decydujący głos będzie miał jego dyrektor - a nie rada, organ w zasadzie doradczy (zasiądzie w niej jeden przedstawiciel prezydenta, czterech przedstawicieli rządu, jeden przedstawiciel władz samorządowych i pięciu reprezentantów organizacji pozarządowych, których powoła jednak przewodniczący Komitetu, a więc członek rządu).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jakoś się nie dziwię, że rzecznik jest przeciwko wolności...

..., 2017-07-14 21:50:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU