Rudzcy radni ratują nowy aquapark przed upadłością

Radni Rudy Śląskiej zwiększyli w poniedziałek kapitał zakładowy miejscowego aquaparku o ponad 7,5 mln zł. Objęcie przez samorząd nowych udziałów w spółce - w zamian za jej dług wobec miasta - uratuje aquapark przed upadłością i wprowadzeniem syndyka.
Rudzcy radni ratują nowy aquapark przed upadłością

Wybudowany kosztem 119 mln zł rudzki kompleks, pod nazwą Aquadrom, działa od grudnia ubiegłego roku, nie jest jednak w stanie zarobić na spłatę kredytu, z którego został zbudowany. Płatności wobec banku przejął samorząd.

Czytaj też: Otwarcie aquaparku w Rudzie Śląskiej

Zgodnie z podjętą w poniedziałek uchwałą radnych kapitał zakładowy aquaparku wzrośnie teraz do prawie 15 mln zł.

"W ten sposób zobowiązania Aquadromu wobec miasta zostaną zamienione na dodatkowe udziały, a Aquadrom poprawi swoją sytuację finansową" - poinformowała prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic.

Rosnące zobowiązania parku wodnego wobec miasta to - według samorządowców - główna przyczyna kłopotów finansowych aquaparku. Gdy jego zobowiązania przewyższyły wartość kapitału zakładowego, zgodnie z przepisami możliwa byłaby upadłość spółki. Decyzja radnych o zamianie długu na nowe udziały odsunęła taką groźbę.

Budowa Aquadromu kosztowała 119 mln zł. Obiekt w całości został wybudowany z pieniędzy pochodzących z kredytu, poręczonego przez rudzki samorząd. Zakończenie spłaty kredytu ma nastąpić w 2036 r. Do tego czasu miejski budżet musi rezerwować 13 mln zł rocznie na ten cel.

Inwestycja od początku budziła w Rudzie Śląskiej kontrowersje i obawy, że samorząd będzie musiał do niej dopłacać. Poprzednie władze miasta liczyły jednak, że park wodny zarobi na spłatę kredytu przychodami z działalności, a partner prywatny weźmie na siebie część ryzyka inwestycyjnego.

W 2009 r. radni poręczyli spółce budującej park wodny kredyt wraz ratami odsetkowymi do kwoty 230 mln zł. Do końca ubiegłego roku aquapark spłacał kredyt samodzielnie. Problemy pojawiły się na początku tego roku, kiedy okazało się, że spółka nie ma środków na spłatę rat. Od tego czasu kredyt jest spłacany przez miasto - do połowy roku samorząd wydał na ten cel 7,3 mln zł.

"Dzięki temu zmniejsza się zadłużenie spółki wobec banku, ale za to rosną zobowiązania wobec miasta. To zaś pogarsza sytuację bilansową spółki Aquadrom" - wyjaśniła prezydent Dziedzic.

Park wodny, który od chwili otwarcia w grudniu 2012 r. odwiedziło ok. 170 tys. osób, ma realizować program naprawczy. Ratunkiem ma być zwiększenie frekwencji, która stopniowo rośnie. Jednak nadal koszty działalności przewyższają przychody ze sprzedaży. Frekwencję zwiększyłoby otwarcie tzw. strefy suchej, na co potrzeba jeszcze ok. 7 mln zł. Jesienią zeszłego roku radni nie zgodzili się jednak na nowy kredyt na ten cel.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE