Rząd z absolutorium

Sejm przyjął w piątek sprawozdanie komisji finansów publicznych z wykonania budżetu państwa za 2012 r. i udzielił Radzie Ministrów absolutorium za ubiegły rok.

W głosowaniu udział wzięło 450 posłów; 240 było za przyjęciem sprawozdania, 210 - przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wcześniej posłowie odrzucili dwie poprawki do projektu uchwały. Pierwsza dotyczyła odrzucenia sprawozdania z wykonania budżetu. Podczas głosowania 241 posłów opowiedziało się za odrzuceniem wniosku, 208 - było przeciwnego zdania, żaden nie wstrzymał się od głosu.

Drugą poprawką był wniosek o nieudzielenie rządowi absolutorium. Poprawkę poparło 207 posłów, a 241 było przeciwnych. W tym głosowaniu również żaden z posłów nie wstrzymał się od głosu.

Przed głosowaniami Andrzej Romanek z Solidarnej Polski ocenił, że stan polskich finansów publicznych jest zły, a będzie jeszcze gorszy. Dodał, że jego klub ma jednak na to antidotum, którym jest wniosek o wotum nieufności wobec ministra finansów i "wysłanie go na zieloną trawkę".

Dariusz Joński (SLD) przekonywał, że budżet na 2012 r. był budżetem bezrobocia, stagnacji i kryzysu. "To był budżet upadających firm budowlanych (...)" - dodał.

Zbigniew Kuźmiuk (PiS) mówił, że podczas prac nad uchwałą o absolutorium zgłoszono fundamentalne zastrzeżenia do wykonania budżetu. Wskazał m.in. na załamanie się dochodów budżetowych z VAT, a także politykę dywidendową, która - jak mówił - spowodowała, że firmy zrezygnowały z inwestycji energetycznych.

Do zarzutów opozycji odniósł się wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski, który wchodząc na sejmową mównicę został przywitany gromkimi oklaskami. W opinii ministra to paradoksalne, by opozycja proponowała odrzucenie absolutorium budżetu za ubiegły rok. "Oczekujemy reakcji przemyślanych, a nie czysto instynktownych" - zaznaczył.

"To szczególnie ironiczne, kiedy dotyczy budżetu na 2012 r., bo Polska należała wtedy do jedynie pięciu krajów UE, w których relacja długu do PKB spadła" - dodał. Powiedział, że od początku globalnego kryzysu, czyli od 2007 r., Polska należy do czterech krajów o najniższym wzroście relacji długu do PKB.

"Był to budżet wykonany oczywiście w trudnych warunkach spowolnienia, ale wykonany z wyjątkowym sukcesem" - ocenił.

Zgodnie ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2012 r., przyjętym przez rząd pod koniec maja br., dochody budżetu państwa wyniosły 287 mld 595 mln 114 tys. zł, a wydatki sięgnęły 318 mld 1 mln 861 tys. zł. W efekcie deficyt budżetu państwa wyniósł 30 mld 406 mln 746 tys. zł.

Dochody budżetu państwa w 2012 r. były niższe od zaplanowanych w ustawie budżetowej o 2,1 proc., czyli 6 mld 171 mln 14 tys. zł. Jak wskazał rząd, do najważniejszych czynników, które miały wpływ na ich obniżenie, należy zaliczyć m.in.: niższy niż zakładano wzrost PKB, tempo wzrostu spożycia indywidualnego, wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 3,5 proc. (nominalnie). Odnotowano spadek dochodów pochodzących z podatku od towarów i usług, co było - jak wskazywał rząd - efektem spowolnienia gospodarczego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU