Sąd nie uznał roszczeń Giesche. Mienie Katowic nie trafi w ręce spółki

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 28-08-2010
  • drukuj
Reaktywowana spółka Giesche SA nie może domagać się zwrotu przedwojennego majątku – zadecydował wojewódzki sąd administracyjny. Wcześniej jej roszczenia odrzuciło Ministerstwo Gospodarki.
Sąd nie uznał roszczeń Giesche. Mienie Katowic nie trafi w ręce spółki

Trzy lata temu reaktywowała się spółka, do której przed wojną należała jedna trzecia Katowic. Powołując się na to, że nigdy nie została ona wyrejestrowana, oraz że współcześni akcjonariusze mają komplet akcji, założono sprawy w sądach, żądając zwrotu mienia – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Przed wojną do Giesche należały kopalnie, osiedla mieszkaniowe i działki. Przedstawiciele spółki podnosili, że ten majątek został znacjonalizowany na podstawie przepisów dotyczących mienia poniemieckiego. Firma tymczasem miała wyłącznie udziały amerykańskie.

Zarząd spółki wniósł do Ministerstwa Gospodarki o uznanie nieważności decyzji nacjonalizacyjnych. Ministerstwo odmówiło, powołując się na to, że w latach 60. państwo polskie za przejęte mienie wypłaciło Amerykanom 40 mln dol. odszkodowania.

Decyzję resortu Giesche zaskarżyła w sądzie. Sąd podtrzymał decyzję ministerstwa. To, jak dzisiejsi akcjonariusze spółki weszli w posiadanie przedwojennych papierów Giesche, bada Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. Niezależnie od tego prokuratorzy z Katowic złożyli wniosek do sądu o wykreślenie z rejestru osób, które wpisały się jako zarząd reaktywowanej firmy – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nareszcie jeden sędzia zna się na prawie . A co z KULCZYKIEM

barnaba, 2010-08-30 14:18:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE