Sąd oddalił wniosek gminy Olsztyn o zasiedzenie działki

Olsztyński sąd rejonowy oddalił w czwartek wniosek gminy Olsztyn o zasiedzenie dotyczący 24-hektarowej działki nad jeziorem Krzywym, zwrotu której domaga się osoba prywatna. Sąd uznał, że gmina wciąż jest właścicielem tego terenu, bo taki jest zapis w księdze wieczystej.
Sąd oddalił wniosek gminy Olsztyn o zasiedzenie działki

Zwrotu 24 hektarowej działki domaga się spadkobierca dawnych właścicieli mieszkający w Niemczech. Chodzi o tereny położone w atrakcyjnym miejscu nad największym jeziorem w Olsztynie – Krzywym.

Czytaj też: Gmina Olsztyn chce przejąć ziemię w procesie o zasiedzenie

Gmina Olsztyn, składając wniosek o zasiedzenie, chciała umocnić swoją dotychczasową pozycję w różnych postępowaniach, jakie toczą się między nią, a spadkobiercą dawnych właścicieli Janem Josefem Bolewskim. Ten utracił ziemię – dawne gospodarstwo nad jeziorem – gdy wyjechał na stałe z Polski w 1978 roku.

Sąd oddalił w czwartek wniosek gminy o zasiedzenie uznając, że jest on „bezsensowny i nieekonomiczny”. Sędzia Piotr Domaradzki powiedział, że „gmina jest nadal właścicielem tej ziemi, ponieważ widnieje w księgach wieczystych. Zgodnie z prawem jako właściciel nie może ona występować z wnioskiem o zasiedzenie”. Przepisy o księgach wieczystych mówią, iż istnieje domniemanie, iż ten, kto jest w nich wpisany, jest właścicielem – podkreślił sąd.

Dodał, że obecnie toczy się między stronami inne postępowanie dotyczące uzgodnienia treści księgi wieczystej i to w nim gmina powinna bronić swych interesów. Natomiast występowanie z wnioskiem o zasiedzenie przez gminę przed zakończeniem postępowania o uzgodnienie treści w księdze wieczystej ocenił jako nieekonomiczne.

Rzeczniczka urzędu miasta w Olsztynie Aneta Szpaderska powiedziała po decyzji sądu ,że „to oczywiste iż gmina wykorzysta wszelkie możliwości, by utrzymać nieruchomość nad jeziorem Krzywym”.

Wcześniej mówiła także, że „gmina gospodaruje tym terenem od lat, to teren zielony i naturalną konsekwencją jest, że gmina chce go utrzymać, tak, by było to miejsce rekreacji dla mieszkańców”.

Pełnomocnik Bolewskiego, mecenas Bolesław Senyszyn, podkreślił, że kolejny proces wytoczony przez gminę to „ewidentna gra na zwłokę”. Przypomniał, że jego klient rozpoczął starania o zwrot swojej nieruchomości w 2007 roku.

Jedno rozstrzygnięcie sądowe zakończone po myśli Bolewskiego jest już prawomocne. W styczniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekł, że Skarb Państwa nie uzyskał własności nieruchomości nad jeziorem Krzywym w Olsztynie po wyjeździe rodziny Bolewskich w 1978 roku na stałe do Niemiec i Jan Josef Bolewski, jako jedyny spadkobierca swoich rodziców, może ubiegać się o zwrot ziemi.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, działając w imieniu gminy, nie zgodziła się z tym wyrokiem i złożyła apelację do sądu w Białymstoku, jednak ten ją w październiku ubiegłego roku oddalił. Prokuratoria skorzystała jeszcze z możliwości złożenia skargi kasacyjnej, jednak Sąd Najwyższy ją oddalił.

Orzekając o tym, że Bolewski może ubiegać się o zwrot ziemi, Sąd Okręgowy w Olsztynie ocenił, że nieruchomość nad jeziorem Krzywym w Olsztynie nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa z mocy prawa, tzn. na podstawie ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach.

Sąd uznał wtedy, że nie zostały spełnione przesłanki z ustawy, tak by nieruchomość mógł nabyć Skarb Państwa. Po pierwsze, chodziło o to, że ojciec powoda, ale także on sam, nigdy nie utracili obywatelstwa polskiego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.