Sąd wydał wyrok, wojewóda wygasił mandat wójta

Wojewoda warmińsko-mazurski wygasił mandat wójta gminy Grunwald Henryka Kacprzyka, wobec którego sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie nielegalnego wodociągu w tej gminie.
Sąd wydał wyrok, wojewóda wygasił mandat wójta

Sąd wprawdzie umorzył warunkowo postępowanie karne, ale zgodnie z prawem samorządowiec stracił mandat. Powodem utraty mandatu przez wójta jest liczące w sumie 11 kilometrów połączenie wodociągowe w tej gminie wybudowane bez pozwolenia.

Rzeczniczka wojewody Edyta Wrotek poinformowała w środę, że wojewoda Marian Podziewski wydał zarządzenie zastępcze o wygaśnięciu mandatu wójta, ponieważ rada gminy nie podjęła takiej uchwały. Od tego zarządzenia przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).

Jak tłumaczył przewodniczący rady gminy Grunwald Sławomir Matuszewski radni nie zdecydowali o wygaśnięciu mandatu, ponieważ wójt był wówczas na urlopie i przebywał zagranicą, więc nie miał możliwości, by odnieść się do ewentualnej decyzji samorządu.

Wójt gminy Henryk Kacprzyk powiedział, że nie zgadza się z decyzją o wygaśnięciu mandatu i skorzysta z prawa do odwołania.

- Pozostał miesiąc do jubileuszu bitwy pod Grunwaldem, czy wojewoda musiał akurat teraz ogłaszać to rozporządzenie; myślę, że jest to gra personalna - powiedział wójt.

Rzeczniczka wyjaśniła, że wojewoda postępuje zgodnie z prawem i musiał wydać takie rozporządzenie, bo rada gminy, mimo wezwania, w ciągu 30 dni nie podjęła uchwały o wygaśnięciu mandatu wójta.

Jak wyjaśniła rzeczniczka wojewody wygaśnięcie mandatu musiało nastąpić po tym, gdy sąd prawomocnym wyrokiem umorzył warunkowo postępowanie karne wobec wójta w sprawie popełnienia przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego, a takim było oskarżenie o nielegalną inwestycję w gminie.

Chodzi o 11-kilometrowy odcinek sieci wodociągowej na terenie gminy Grunwald, który został przez warmińsko-mazurskiego inspektora nadzoru budowlanego uznany za samowolę budowlaną. Inspektor wydał decyzję o rozbiórce wodociągu. Gmina od tej decyzji odwołała się do WSA; nie wyznaczono jeszcze terminu sprawy. Opłata, za jaką można by zalegalizować inwestycję, została określona na 1 mln zł. Na razie gmina nie wpłaciła opłaty legalizacyjnej, więc wodociąg musi być rozebrany.

Odcinki sieci wodociągowej położone są na tak zwanych koloniach, czyli w gospodarstwach oddalonych od ścisłej zabudowy, m.in. na terenie Mielna Wsi, Mielna - Omin, Gierzwałdu - Kolonia Kitnowo. Jak poinformował wójt gminy Grunwald, inwestycje powstały w latach 2003, 2004 i 2005 i są to przyłącza dla rolników, na które jak sądzono - gmina nie musi mieć zezwolenie na budowę.

- To nie są przyłącza, jak twierdzi wójt, bo odcinki wodociągu mają w sumie 10 km 704 metry, i na taką inwestycję z całą pewnością musi być zezwolenie - wyjaśnił wojewódzki inspektor Leopold Ażgin.

Według wójta inwestycja była finansowana ze środków własnych gminy i kosztowała w sumie około 70 tysięcy złotych.

Początkowo to powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego z Ostródy zajął się sprawą nielegalnego odcinka wodociągu po kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Ta w 2007 roku sprawdzała infrastrukturę sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na Warmii i Mazurach, zwłaszcza w gminach wiejskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

wójt ok weście sie ludzie za radnych bez radnych i bendzie ok

nn, 2011-02-08 15:00:36 odpowiedz

a gdzie samodzielność i samorządnosć gmin jak takie są decyzje władz i sądu?

sasza, 2010-06-11 16:10:21 odpowiedz

Przepraszam ale kto wybiera Wójta sąd wojewoda radni czy prokuratura i gdzie jest ta demokracja a może to nowa forma dyktatury? Jednak najlepsze to że za milion złotych które ostatecznie wyląduje w kieszeni jakiegoś decydenta wodociąg będzie bez wad!

Maniek, 2010-06-11 10:35:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU