Sadowski: samorządy a nie rząd powinny decydować, czy chcą kasyn

  • pap/wnp.pl
  • 28-10-2009
  • drukuj
Nie ma obiektywnego powodu, by odgórnie zakazywać pewnego rodzaju hazardu - powiedział PAP wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.
Sadowski: samorządy a nie rząd powinny decydować, czy chcą kasyn

Nie ma obiektywnego powodu, by odgórnie zakazywać pewnego rodzaju hazardu - powiedział PAP wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski, komentując propozycje rządu dotyczące likwidacji punktów z automatami do gry i podwyższenia podatków od gier hazardowych. Zdaniem ekonomisty, decyzje o ograniczeniu hazardu powinny należeć do samorządów. 
Zobacz także"W ciągu 5 lat punkty z automatami znikną z Polski"

We wtorek Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o grach liczbowych i hazardowych. Rząd chce m.in. całkowitego zakazu prowadzenia biznesu związanego z automatami o niskich wygranych poza kasynami i podwyższonych podatków od gier hazardowych.

Zdaniem Sadowskiego, rząd nie wykazuje chęci naprawy przepisów prawnych regulujących funkcjonowanie w Polsce hazardu - woli po prostu częściowo go zakazać. Według niego rząd powinien się zastanowić nad wprowadzeniem takich przepisów, jakie są w innych państwach. "Na przykład w Stanach Zjednoczonych to samorządy i mieszkańcy decydują, czy chcą mieć u siebie, na swoim terenie kasyna, czy nie. Są więc stany, gdzie hazard jest zakazany całkowicie i oazy jak Las Vegas czy Atlantic City, gdzie jest dozwolony" - wyjaśnił.


"Hazard, podobnie jak alkohol, sam w sobie nie wywołuje patologii. Robią to ludzie" - powiedział. Dodał, że zakazywanie automatów do gier może doprowadzić do kryminalizacji tego zjawiska. "To jak w czasach prohibicji w Chicago w latach 30. To co zakazane, staje się najbardziej popularne" - zaznaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.