Samorządowcy przemaszerowali przez Warszawę

Kilkaset osób wzięło w czwartek udział w Warszawie w marszu samorządowców przeciw polityce zaburzania równowagi finansowej gmin, powiatów i województw. Przedstawiciele władz lokalnych złożyli w Sejmie ponad 200 tys. podpisów pod projektem noweli ustawy o dochodach samorządów.
Samorządowcy przemaszerowali przez Warszawę

Marsz odbył się bezpośrednio po Kongresie Oświatowym, podczas którego samorządowcy zwracali uwagę m.in. na konieczność dofinansowania oświaty.

Złożenie w Sejmie ponad 200 tys. podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego było jednym z elementów podsumowujących akcję "Stawka większa niż 8 mld".

Czytaj też: Kolejna odsłona walki o 8 mld dla JST

"Chcieliśmy zwrócić uwagę na konsekwencje podejmowanych w ostatnich latach decyzji. Zarówno tych, które zmniejszały dochody samorządów terytorialnych, jak również tych, które wprowadzały dla nich nowe zadania" - mówił podczas kongresu prezydent Poznania, szef Związku Miast Polskich Ryszard Grobelny.

Przedstawiciele władz lokalnych argumentują, że w latach 2005-2011 zmniejszono dochody własne samorządów, jednocześnie zwiększając liczbę zadań im przekazywanych. Według ich wyliczeń wskutek m.in. wprowadzenia dwustopniowej w miejsce trzystopniowej skali podatkowej oraz wprowadzenia ulgi prorodzinnej tracą rocznie 8 mld złotych.

Czytaj też: Stan finansowy samorządów jest coraz gorszy

"To jest co najmniej 8 mld zł. O tym jakie będą tego skutki mówiliśmy 5 lat temu. Jakie to są skutki? Po pierwsze gwałtowny spadek poziomu inwestowania z około 40 do poniżej 20 mld zł rocznie, czyli o połowę, ale nie tylko inwestowanie.Coraz więcej samorządów ma kłopoty z realizacją zadań bieżących" - wskazywał Grobelny.

Aby zaradzić złej sytuacji finansowej samorządowcy chcą przesunięcia pieniędzy podatników z budżetu centralnego do gmin.

W obywatelskim projekcie, do którego w czwartek złożyli podpisy w Sejmie, proponują, by w przypadku gmin zwiększyć udział w podatku PIT z 39,34 proc. do 48,78 proc., w przypadku powiatów z 10,25 proc. do 13,03 proc., a w przypadku województw z 1,6 proc. do 2,3 proc.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Samo-rządzacy nie zwracali uwagi na konieczność dofinansowania, ale domagali się zarżnięcia publicznej oświaty oraz buczeli i tupali na urzędującego wiceministra.To niezwykły przypadek, gdy protestujący domagają sie obniżenia środków finansowych, które im się należą. Kto baronom korporacji samorządo...wych dał upoważnienie do wypowiadania się w naszym imieniu? Społeczeństwo chce dobrej, bezpłatnej dostępnej, publicznej edukacji dla swoich dzieci, bo docenia i rozumie wagę wykształcenia. Wójtowie chcą oszczędności i prywatyzacji. rozwiń

podpisałem, 2012-09-28 21:46:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE