Samorządy inwestując bez PPP narażają się na zarzuty prokuratorskie?

  • Bartosz Dyląg
  • 09-10-2017
  • drukuj
Zdarzają się przykłady współpracy samorządów z inwestorami prywatnymi, jednak nie ma rozwiązań systemowych, które stwarzałyby jednoznaczną prawnie formułę do tego typu działań.
Samorządy inwestując bez PPP narażają się na zarzuty prokuratorskie?
Manufaktura jest jednym z najbardziej znanych w Europie projektów prywatnej rewitalizacji dużego obszaru poprzemysłowego. (fot. mat. prasowe)
  • Samorządy w wielu krajach zachodnich, np. USA, mają do dyspozycji narzędzia inwestycyjne, o jakich w Polsce możemy marzyć.
  • Partnerstwo publiczno-prywatne wskazuje się jako narzędzie niedoskonałe.
  • Odpowiedzią zarówno dla samorządów, jak i inwestorów jest transparentność rozwiązań prawnych.
  • Ten i inne ważne dla samorządów problemy omawiano podczas Property Forum 2017.

 

W kontekście rewitalizacji miast mówi się o problemach, jakie potencjalni inwestorzy napotykają z władzami gmin czy konserwatorami zabytków.

Jan Wróblewski, współwłaściciel Zdrojowa Invest & Hotels, mówi, że problemy z tematami rewitalizacyjnymi często opierają się nie tylko na dialogu społecznym, ale często na dialogu ze służbami, które mają inne spojrzenie na ekonomię.

Jan Wróblewski, współwłaściciel, Zdrojowa Invest & Hotels: Bez biura inwestora w urzędzie miasta obie strony osadziłyby się na dalekich okopach. fot. PTWP
Jan Wróblewski, współwłaściciel, Zdrojowa Invest & Hotels: Bez biura inwestora w urzędzie miasta obie strony osadziłyby się na dalekich okopach. fot. PTWP

- Bez biura inwestora w urzędzie miasta obie strony okopałyby się na dalekich pozycjach. Biuro inwestora mediuje pomiędzy potencjalnymi planami dewelopera, a zakusami konserwatora. Dzięki temu miasto się zmienia, generuje nową przestrzeń publiczną – zauważa Jan Wróblewski.

Michał Styś, dyrektor zarządzający w OPG Property Profession, podkreśla, że w centrach miast kończą się proste inwestycje na łatwo dostępnych działkach. Przyszłe działania deweloperów będą wymagały wielowarstwowego spojrzenia na proces deweloperski, również w porozumieniu z samorządami i lokalnymi społecznościami.

– Z punktu widzenia mieszkańców robi się coraz ciekawiej, bo te działania będą zmieniać charakter miast, które są dziś zdegradowane. Takich obszarów w polskich miastach jest sporo – we Wrocławiu nie tylko Nadodrze, ale i Przedmieście Oławskie – zauważa Michał Styś.

Michał Styś, dyrektor zarządzający w OPG Property Profession podkreśla, że w centrach miast kończą się proste inwestycje na łatwo dostępnych działkach. fot. PTWP
Michał Styś, dyrektor zarządzający w OPG Property Profession podkreśla, że w centrach miast kończą się proste inwestycje na łatwo dostępnych działkach. fot. PTWP

Mateusz Skowroński, naczelnik Wydziału Obsługi Inwestorów w Urzędzie Miasta Katowice, wyjaśnia, że jego miasto ma lokalny program rewitalizacji, oznaczający tereny, w których warto podjąć działania, ma duże tereny poprzemysłowe. - Ze strony miasta możemy takie tereny uzbroić, doprowadzić drogę, być może załatwić kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego – mówi Mateusz Skowroński.

Adam Pustelnik, dyrektor Biura Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą w Urzędzie Miasta Łodzi, podaje przykład stadionu w Atlancie, gdzie za 2 mld dol. wybudowano największy stadion futbolu amerykańskiego w tamtej części USA. Jest to stadion miejski, a samorząd nie wydał na budowę nic. Stadion sfinansowali miliarderzy amerykańscy, 40 proc. sfinansowało pośrednio miasto w formie obligacji (tax increment financing).

- Bardzo chciałbym, byśmy mogli korzystać z takich instrumentów. Na razie legislacja nie umożliwia takich transakcji finansowych w przypadku samorządowych inwestycji infrastrukturalnych – ubolewa Adam Pustelnik.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU