Samorządy mogą nie udźwignąć "schetynówek"

  • wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
  • 08-09-2011
  • drukuj
Udział w narodowym programie przebudowy dróg lokalnych, czyli popularnych "schetynówkach", może być nie do udźwignięcia dla finansów samorządów - uważają Pracodawcy RP.
Samorządy mogą nie udźwignąć "schetynówek"

W nowej edycji programu zmniejszono udział środków budżetu państwa w finansowaniu tych inwestycji. Kolejny etap programu będzie realizowany w latach 2012-2015. Mechanizm działania ma być podobny jak w latach ubiegłych - jednostki samorządu terytorialnego będą mogły ubiegać się o dofinansowanie z budżetu państwa prac w zakresie przebudowy, budowy lub remontów dróg powiatowych i gminnych. Dotychczasowy program zostanie zakończony w 2011 r. Dzięki niemu do końca 2010 r. wyremontowano i zmodernizowano ponad 5,6 tys. km dróg lokalnych.

MSWiA szacuje, że druga edycja programu pozwoli na przebudowę, budowę oraz remont ponad 13 tys. km dróg lokalnych do końca 2015 r. W 2012 r. modernizacja i rozbudowa obejmie drogi lokalne o łącznej długości około 850 km. W kolejnych latach zadaniami programu powinno zostać objętych około 4150 km dróg lokalnych każdego roku.

Jednak w kolejnej edycji „schetynówek” budżet państwa będzie w mniejszym stopniu partycypował w inwestycjach. Dotychczas samorząd dzielił z rządem koszty po połowie. Po zmianach udział środków budżetowych będzie wynosił 30 proc., a pozostałe 70 proc. będą musiały zapewnić samorządy.

Czytaj też: Kolejne dotacje dla schetynówek

- Sytuacja finansowa samorządów, podobnie jak budżetu centralnego, jest obecnie napięta. Stąd należy poddać w wątpliwość słuszność ograniczenia udziału środków budżetu państwa z 50 proc. do 30 proc. Nie wiadomo bowiem, czy samorządy będą w stanie udźwignąć 70 proc. kosztów inwestycji drogowych - ocenił ekspert Pracodawców RP, Piotr Wołejko.

- Tymczasem rządowy program jest tylko niezbędnym minimum, które pozwala zapewnić podstawowe bezpieczeństwo na drogach oraz ich przejezdność - dodał.

Z najnowszego Globalnego raportu konkurencyjności 2011-2012 opracowanego przez World Economic Forum we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim wynika, iż polska infrastruktura transportowa nadal odbiega od standardów rozwiniętego państwa i sytuuje Polskę na 111. miejscu w tej dziedzinie.

Jeszcze gorzej Polska wypada w rankingu infrastruktury drogowej, gdzie zajmuje dopiero 134. pozycję. W połączeniu z niską innowacyjnością to właśnie stan infrastruktury przyczynił się do spadku Polski w generalnym rankingu konkurencyjności o dwa miejsca, na 41. pozycję (wobec przesunięcia się o 6 miejsc w górę w poprzednim raporcie).
 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU