Samorządy nie chcą oddać WFOŚiGW. Zmierzą się z wojewodami w sądach

  • Michał Wroński
  • 11-08-2017
  • drukuj
Sądy administracyjne rozstrzygać będą losy batalii o zarządzanie Wojewódzkimi Funduszami Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Batalii, której losy – jak można było sądzić – zostały już przesądzone z chwilą znowelizowania przez parlament ustawy Prawo ochrony środowiska. Samorządy wojewódzkie nie zamierzają tak łatwo oddawać kontroli nad Funduszami. Okazuje się, że wystarczy zmodyfikować statut, by w praktyce zablokować jakiekolwiek roszady personalne w jego zarządzie. Na taki krok zdecydowały się sejmiki województwa małopolskiego, podlaskiego i śląskiego. Wszędzie tam też wojewodowie uchylili poprawione statuty. Radni nie zamierzają jednak składać broni i dali (albo wkrótce dadzą) marszałkom „zielone światło” do zaskarżenia decyzji wojewodów do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych.
Samorządy nie chcą oddać WFOŚiGW. Zmierzą się z wojewodami w sądach
W Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi nie nastąpiły jeszcze żadne zmiany w kierownictwie. (fot. mat. Skanska)

• Zarządy Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wciąż trzymają się mocno. Zmiany dokonane w statutach tych instytucji przez radnych niektórych sejmików wojewódzkich sprawiły, że nie tak łatwo będzie wymienić kierownictwo Funduszy.

• Wedle wielu nowych statutów, na taką wymianę musieliby jednomyślnie wyrazić zgodę wszyscy członkowie rady nadzorczej. Zarówno ci reprezentujący stronę rządową, jak i samorządową. W taki konsensus jakoś trudno jednak uwierzyć.

• Wojewodowie konsekwentnie kwestionują dokonane w statutach Funduszy poprawki, twierdząc (skądś to znamy), że są niekonstytucyjne, ale sejmiki nie składają broni. Oceną spornych zapisów statutów zajmą się Wojewódzkie Sądy Administracyjne.

 

Zwiększająca kontrolę rządu nad Funduszami nowela ustawy Prawo ochrony środowiska weszła w życie 24 maja. Od tego momentu radni sejmików mieli maksymalnie 30 dni na przyjęcie nowych statutów wojewódzkich Funduszy. Gdyby tego nie zrobili w terminie, statut nadałby wojewoda.

Jednomyślność to krok w stronę konsensusu

Dlatego właśnie na czerwcowych sesjach sejmików wojewódzkich mieliśmy prawdziwy wysyp uchwał, określających nowe statuty Funduszy. Dyskusje nad nimi były burzliwe, bo też proponowane zapisy dla radnych PiS stanowiły nie lada zaskoczenie. W województwie małopolskim, śląskim i podlaskim autorzy nowych statutów umieścili w nich zapis stwierdzający, że w sprawach dotyczących powołania lub odwołania członków zarządu Funduszu (względnie skierowania do zarządu województwa wniosku o ich powołanie lub odwołanie) decyzje zapadają jednomyślnie, w obecności całego ustawowego składu Rady Nadzorczej. Innymi słowy, aby odwołać kogokolwiek z członków zarządu zgodę na to musi wyrazić wszystkich pięć osób zasiadających w radzie Funduszu – dwóch przedstawicieli wojewody, jeden reprezentant ministra środowiska, jeden przedstawiciel Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz osamotniony przedstawiciel samorządu wojewódzkiego. Bez takiej zgody nie ma mowy o odwoływaniu członków zarządu.

Czytaj: Gabriela Lenartowicz: Funduszami ochrony środowiska będą mogli rządzić ludzie bez kwalifikacji

A że zgodę w tej materii raczej trudno będzie osiągnąć, więc chwilowo w gabinetach prezesów wojewódzkich Funduszy nie zanosi się na zmiany. W Katowicach po staremu urzęduje Andrzej Pilot, który pełni to stanowisko od grudnia 2014 r., w Białymstoku Piotr Dzierżanowski, który objął stanowisko w marcu 2015 r., zaś w Krakowie stery tamtejszego Funduszu dzierży Małgorzata Mrugała, która piastuje ten urząd od lipca 2011 roku.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

A dlaczego to, co kiedyś mieściło się w budżecie gminy, miasta czy powiatu, dzisiaj znajduje się w jakimś "narodowym" funduszu z wielkim zarządem, radą nadzorczą i armią urzędników ??? Rozpędzić to bractwo. Kiedyś sprawy przykładowego "funduszu" w gminie, mieście czy powiecie, pr...owadziło kilku urzędników w jednym urzędzie. Teraz "potrzebne" są do tego zarządy, zarządy zarządów, rady nadzorcze itp. czapy. Tylko do likwidacji a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć bezpośrednio tam, gdzie trzeba. rozwiń

woźnypowiatowy, 2017-08-14 13:54:09 odpowiedz

sejmiki wojewódzkie do likwidacji, podobnie powiaty. Trudno tutaj o jakieś skojarzenia z samorządnością lokalną

Rada dnia, 2017-08-13 17:57:11 odpowiedz

Polacy są mistrzami świata w marnowaniu funduszy publicznych - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/prawdopodobnie-zmarnowalismy-miliardy-na-instalacje-do-odpadow-quot-skutecznosc-10-proc-quot,93708.html

..., 2017-08-11 21:13:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE