Samorządy wyspecjalizowały się w ukrywaniu długów. Nowi włodarze muszą uważać

Samorządy wyspecjalizowały się w ukrywaniu długów. Wyprowadzane były np. pieniądze z budżetu gminy do spółek prawa handlowego. Dzięki temu było absolutorium i wszystko zgadzało się z prawem – alarmują członkowie sejmowej komisji do spraw kontroli państwowej.
Samorządy wyspecjalizowały się w ukrywaniu długów. Nowi włodarze muszą uważać
Fot. Pixbay

Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów jednostki samorządu terytorialnego osiągnęły w 2013 roku niski deficyt budżetowy. We wszystkich samorządach wyniósł on 54,5 mln zł, co wobec planowanego na początku ubiegłego roku 8 mld 814,5 mln zł deficytu jest wynikiem zaskakująco dobrym.

W 2012 roku dziura w budżetach samorządów sięgnęła 2,7 mld zł. Wliczany do długu publicznego licznik zadłużenia samorządów od trzech lat zmienia się nieznacznie, na koniec 2013 r. osiągnął poziom 69,16 mld zł.

Jeszcze lepiej wyliczenia dotyczące budżetów samorządów wyglądają w wieloletniej prognozie finansowej opublikowanej w listopadzie br. przez Ministerstwo Finansów. Wynika z niej, że samorządy planują w 2015 roku łączną nadwyżkę w wysokości 1,5 mld zł.

Mimo nadal wzmożonych inwestycji dług samorządów nie rośnie. Z danych resortu finansów wynika, że zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego w 2013 r. kształtowało się na poziomie przekraczającym 69 mld zł. Po trzech kwartałach 2014 r. poziom ten wynosi niecałe 68 mld zł.

Czytaj też: RIO: każdego roku obserwujemy znaczną poprawę budżetów samorządów

Wyliczenia Ministerstwa Finansów nie przekonują jednak członków sejmowej komisji do spraw kontroli państwowej. Ich zdaniem część samorządów ma problem z zachowaniem płynności finansowej, a symptomami są m.in. niezgodne z prawem angażowanie w wykonanie budżetu niektórych kategorii środków finansowych (np. część oświatowa subwencji ogólnej przekazanej na rok następny), przesuwanie na kolejne lata spłaty zobowiązań dłużnych (rolowanie długu), co powoduje wzrost kosztów ich obsługi i osłabienie potencjału jednostki weryfikowanego przez kategorię nadwyżki operacyjnej.

Zdaniem posła Roberta Telusa z PiS, członka komisji do spraw kontroli państwowej, dzieje się tak ze względu na kreatywną księgowość. Poseł podaje przykład Opoczna, którego zadłużenie wzrosło do poziomu 64 proc., przekroczyło więc ustawowy 60-procentowy próg bezpieczeństwa. W tej sytuacji burmistrz miasta wyemitował obligacje, co spowodowało, że zadłużenie gminy spadło poniżej 60 proc.

- W ten sposób władze Opoczna ominęły barierę 60 proc. zadłużenia. Ale obligacje też są formą zadłużenia, trzeba będzie je kiedyś wykupić, do tego dochodzą koszty obsługi obligacji. Moim zdaniem jest to kreatywna księgowość, która kosztuje – analizuje Robert Telus.

Czytaj też: Samorządy czeka prawdziwa gimnastyka, by osiągnąć nowy wskaźnik zadłużenia

W opinii posła samorządy ukrywają długi w spółkach komunalnych. Zwraca on uwagę na kolejny przykład z Opoczna, w którym jest zakład gospodarki mieszkaniowej prowadzący nadzór, administrację wspólnot, jak również mieszkań komunalnych. Wspólnoty płacą do zakładu gospodarki mieszkaniowej zaliczki, by spłacać rachunki za prąd, wodę i ścieki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE