Samorządy z lubuskiego krytycznie o projekcie ustawy metropolitalnej


Niektóre gminy i powiaty mogą się stać członkami związku metropolitalnego wbrew swoje woli – to jeden z głównych zarzutów Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego (ZGWL) do poselskiego projektu ustawy metropolitalnej.
Samorządy z lubuskiego krytycznie o projekcie ustawy metropolitalnej
ZGWL najwięcej zastrzeżeń ma do proponowanego sposobu powoływania i funkcjonowania nowego powiatu metropolitalnego (fot.fotolia)

Projektu ustawy o związkach metropolitalnym z dnia 4 sierpnia 2015 r. budzi wiele kontrowersji. Zygmunt Frankiewiczem, prezydent Gliwic, w rozmowie z serwisem Portalsamorzadowy.pl wyrażał obawy, że władze nowego powiatu metropolitalnego mogą być mocno upartyjnione.

Swoje uwagi mocno też akcentują samorządowcy z woj. lubuskiego. Ich zaniepokojenie budzi brak pogłębionych konsultacja i analiz prawnych na etapie tworzenia projektu ustawy.

Nie wszyscy będa chętni do tworzenia metropolii

ZGWL najwięcej zastrzeżeń ma do proponowanego sposobu powoływania i funkcjonowania nowego powiatu metropolitalnego.

Projekt zakłada bowiem, że do utworzenia związku metropolitalnego niezbędna jest pozytywna opinia nie wszystkich zainteresowanych potencjalnym członkostwem, ale co najmniej 50 proc. gmin, 70 proc. miast na prawach powiatu i 50 proc. powiatów.

- Oznacza to, że niektóre gminy i powiaty mogą stać się członkami związku wbrew własnej woli – zauważają członkowie ZGWL (pełne stanowisko w tej sprawie publikujemy w dziale Multimedia).

Obawiają się też, że członkowie - gminy i powiaty będą mieli ograniczony wpływ na działanie związku metropolitalnego, albowiem związkiem będzie rządzić zgromadzenie i osobno wybierani radni.

Samorządowcy z lubuskiego podkreślają jednak w swoim stanowisku, że nie są przeciwni samej idei tworzenia związku metropolitalnego. Krytykują tu sposób i treść przygotowanego projektu ustawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jakiś porządek wreszcie musi być -gmineczki i ich włodarze żyjący głównie z subwencji i dotacji z budżetu państwa (czyli moich podatków) bronią swojej zagrody by tylko utrzymać wysokopłatne stołki. Panowie gmina nie jest od dawania wysokich apanaży i funkcjonowania dla urzędników – to ma służyć wsp...ólnocie samorzadowej. Dlatego nie dziwi fakt, że jakiekolwiek usprawnienie funkcjonowania jak łączenie małych gmin, wspólne centra usług, określenie standardu i zakresu usług dla obywateli spotyka się z ogromnym oporem wręcz atakiem dobrze usadzonych. Albo zrobimy z tym porządek albo za 5 lat będzie wymuszona sytuacją ekonomii Polski likwidacja obecnego kształtu samorządów, czyli każdy żyje za swoje a pomoc społeczna i oświata (gdzie należy zwolnic 50% nauczycieli – brak dzieci) realizowana będzie przez Państwo z tym, że podatki lokalne też będą wpływać do budżetu państwa. Utrzymanie gminy będzie polegało na kontraktach za usługi administracyjne (ilość usług razy cena- np. wydanie aktu zgonu 28,5 zł), usług odpłatnych np. woda, ścieki oraz opłacie administracyjnej wnoszonej od obywateli tak jak za śmieci. Czyli np. każdy mieszkaniec płaci ze swojego portfela np. 56 zł miesięcznie na utrzymanie urzędu. Wtedy obywatele wiedzą ile kosztuje ich ta wystawna administracja i szybko staja się aktywnymi obywatelami przy urnach wyborczych i na posiedzeniach rady. rozwiń

sprawny samorząd 1.8, 2015-09-24 12:31:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE