Ściganie za parkowanie

  • Życie Warszawy
  • 12-01-2010
  • drukuj
Stołeczny ratusz uznał, że kara za postój bez kwitka z parkomatu nie przedawnia się po pięciu latach i przystąpił do akcji przeciw kierowcom, którzy parkowali na dziko w latach 2003-2009.
Ściganie za parkowanie

Gra idzie o duże pieniądze. Według ostrożnych szacunków wartość zaległych kar z lat 2004-2010 wynosi 56 mln zł, czyli tyle, ile kosztuje wybudowanie stacji metra.

Zarząd Dróg Miejskich od jesieni zeszłego roku ma dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, co bardzo ułatwia ustalenie właściciela pojazdu. Wystarczy kliknąć myszką i wszystko jasne.

Kierowcy otrzymują wezwanie o obowiązku zapłaty w ciągu 14 dni. Kto tego nie zrobi, temu ratusz grozi postępowaniem egzekucyjnym: do drzwi może zapukać komornik.

Wątpliwości budzi okres objęty egzekucją, bo 1 stycznia 2006 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o drogach publicznych. Jest w niej zapis, że obowiązek wniesienia opłaty za postój przedawnia się po pięciu latach.

Dlaczego drogowcy ścigają kierowców za przewinienia sprzed siedmiu lat? Bo prawo nie działa wstecz, więc nie obejmuje mandatów sprzed 2006 roku. Według prawników ratusza sprawa przedawnia się dopiero po dziesięciu latach. Jeśli za Warszawą pójdą inne miasta, to drżyjcie kierowcy.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

jednego nie rozumiem, może ktoś mi wytłumaczy? Czy to oznacza, że Prezydent Warszawy - Pani Gronkiewicz Waltz nie respektuje obowiązującej nowelizacji ustawy z 2006 roku ? Dlaczego w przepisach jest do 5 lat a ratusz uwaza, że do 10 lat ma prawo sciągać mandaty.

leo, 2010-01-12 12:27:10 odpowiedz

To teraz czekamy na Katowice, kraków, Trójmiasto, Łódź. Posypie sie wszystko.

Andrzej, 2010-01-12 07:37:31 odpowiedz

Chyba oszaleli. Najpierw Gronkiewicz się zadluzyla, a teraz probuje wyciagnąć od szmal wbrew prawu. Hańba!!!!

Warszawiak, 2010-01-12 07:35:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE