Sejm odesłał do komisji projekt ws. komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy

• Wobec złożonych poprawek, Sejm odesłał do komisji ustawodawczej rządowy projekt ustawy powołujący komisję weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w Warszawie.
• Projekt popiera PiS i PSL; krytykują - PO, Nowoczesna i Kukiz'15.
Sejm odesłał do komisji projekt ws. komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy
Projekt popiera PiS i PSL; krytykują - PO, Nowoczesna i Kukiz'15 (fot. wikipedia.org)

W środę (8 lutego) Sejm przeprowadził drugie czytanie przygotowanego w Ministerstwie Sprawiedliwości projektu ustawy o "szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa". Projekt, przyjęty przez rząd w listopadzie 2016 r., przewiduje powołanie komisji weryfikacyjnej ws. stołecznej reprywatyzacji.

Poseł Jarosław Krajewski (PiS) mówił w sejmowej debacie, że afera reprywatyzacyjna w Warszawie to największa afera dotycząca samorządów w ostatnich 10 latach, symbol działania PO w stolicy oraz "dramat wielu warszawskich rodzin". "Władze Warszawy na czele z Hanną Gronkiewicz-Waltz nie potrafią lub nie chcą wyjaśnić tej afery" - powiedział. Dodał, że ostatnie działania CBA i prokuratury potwierdzają, iż jest wola wyjaśnienia tej afery. "Prokuratura za rządów PO-PSL nie zajmowała się tym należycie" - ocenił. "Warszawa ma się stać stolicą uczciwości" - dodał. Złożył 9 poprawek do projektu.

Z kolei Robert Kropiwnicki (PO) ocenił, że intencje, jakimi kierowali się autorzy projektu, były może i dobre, ale wykonanie jest "masakrycznie złe". Poseł Platformy opowiedział się za odrzuceniem projektu. "Chcecie coś naprawić, dać odszkodowania ludziom i to jest słuszne. Tylko sposób, w jaki to chcecie zrobić, kompletnie nie przystaje do rzeczywistości prawnej, w jakiej żyjemy" - powiedział.

Kropiwnicki zarzucił projektowi w obecnej formie, że spowoduje, iż komisja będzie wkraczała decyzją administracyjną w kompetencje władzy sądowniczej. "Wolałbym, żebyście sprawy, o których mówicie, kierowali do prokuratury, do sądu, żeby sądy się w tej sprawie wypowiadały, a nie organ administracji publicznej (...), bo proszę zauważyć, że większość tych decyzji wyląduje w sądach administracyjnych i nie wiadomo, czy się uchowają" - mówił.

Zdaniem Bartosza Joźwiaka (Kukiz'15) projekt powołania komisji weryfikacyjnej budzi wątpliwości konstytucyjne. Jak sądzi, całym procesem reprywatyzacji powinna zająć się sejmowa komisja śledcza. "Mamy także istotne wątpliwości co do tego, czy skutki prawne będące następstwem działalności kreowanej w projekcie komisji nie będą mogły później podlegać rewizji, ewentualnie nie będą mogły być wzruszane, bo te wątpliwości, które mamy pokazują, że być może sądy nie będą ich uznawały" - powiedział. Według Kukiz'15, komisja weryfikacyjna stałaby się quasi-sądem i miałaby bardzo duże kompetencje, lecz "brakuje jej niezawisłości".

"Zamiast komisji weryfikacyjnej, należy powołać komisję śledczą" - powiedział Paweł Pudłowski (Nowoczesna), który wniósł o odrzucenie projektu. "W dżungli praw, które uchwalacie, wyrasta na naszych oczach prawo dżungli i niestety będzie ono obowiązywało również na terenach niezalesionych, a nawet bardzo zurbanizowanych" - mówił poseł Nowoczesnej. "Zgadzamy się, jeśli chodzi o diagnozę. Z pewnością 40 000 osób, które straciły dach nad głową, z pewnością te, które straciły życie, bo takie również były, budzi we wszystkich nas potrzebę rozwiązania tego tematu, postawienia przed sądem tych wszystkich, którzy są odpowiedzialni" - zapewniał. Zarzucił zarazem projektowi, że tworzy "podmiot, który nie ma miejsca w prawie polskim", a komisja ma być jednocześnie sądem administracyjnym i prokuraturą. "Nie wiem, czym kierowali się ci, którzy handlowali nieruchomościami, ale czym my powinniśmy się kierować wiem - prawem i sprawiedliwością" - dodał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU