Sejm zdecyduje, czy będą zmiany w funkcjonowaniu spółdzielni

Na najbliższym posiedzeniu - 23 stycznia - Sejm zdecyduje, czy będzie dalej pracować nad trzema poselskimi projektami ustaw, mających dotyczyć funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych. Projekty złożyli posłowie: PO, SLD i PiS.
Sejm zdecyduje, czy będą zmiany w funkcjonowaniu spółdzielni
Posłowie PO swoje pomysły na funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych zapisali w projektach dwóch ustaw: jeden to projekt całkiem nowej ustawy o spółdzielniach, która miałaby zastąpić obecne Prawo spółdzielcze z 1982 r. Miałyby się w niej znaleźć ogólne regulacje dotyczące wszystkich rodzajów spółdzielni w Polsce, w tym również spółdzielni mieszkaniowych. Drugi projekt to projekt ustawy, która dotyczyłby tylko spółdzielni mieszkaniowych.

Najwięcej kontrowersji budzą dwa pomysły PO - sprzedawania udziałów członkowskich oraz wyodrębniania wspólnoty mieszkaniowej.

Posłowie PO zaproponowali, by po wyodrębnieniu własności choćby jednego lokalu mogła powstać wspólnota mieszkaniowa. Wspólnota miałaby funkcjonować niezależnie od tego, że pozostali właściciele lokali nadal byliby członkami spółdzielni. Rozliczałaby się ona finansowo z nadal istniejącą spółdzielnią, natomiast - w przeciwieństwie do spółdzielni - nie podlegałaby kontroli i nadzorowi.

Pomysł ten skrytykowały m.in. Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP oraz Krajowa Rada Notarialna, twierdząc, że jest on niezgodny z zasadą spółdzielczości. "Oznaczałoby to, iż w momencie wejścia w życie tej ustawy spółdzielnie mieszkaniowe straciłyby (...) prawo do zarządzania zasobami spółdzielczymi" - napisał ZRSM w swojej opinii do projektu. "Byłoby to więc równoznaczne z likwidacją spółdzielni mieszkaniowych" - dodał. Zdaniem KRN takie rozwiązanie mogłoby mieć ewentualne zastosowanie wyłącznie do tych obiektów, które spółdzielnia buduje jako deweloper.

Sprzeciw ZRSM budzi też to, by nad wyodrębnioną w ten sposób wspólnotą nie było żadnego nadzoru. "W większości państw europejskich kontrola lustracyjna dotyczy nie tylko spółdzielni (w Polsce spółdzielnie są dziś kontrolowane przez związki rewizyjne - PAP), ale również innych podmiotów działających w obszarze mieszkalnictwa".

Posłowie PO zaproponowali też odstępstwo od zasady, że udziały spółdzielni są niezbywalne - członek spółdzielni mógłby sprzedać udziały innemu członkowi spółdzielni lub nawet osobie niebędącej członkiem spółdzielni.

Pomysł ten spotkał się z krytyką rządu - rząd argumentuje, że takie rozwiązanie może prowadzić do ograniczenia liczby członków spółdzielni, a to z kolei - do przekształcenia się spółdzielni w quasi spółkę o bardzo niewielkiej liczbie udziałowców, zainteresowanych jak największym udziałem w podziale nadwyżki bilansowej. W skrajnych przypadkach - jak czytamy w rządowym stanowisku - "mogłoby to prowadzić do +przejęcia spółdzielni+ poprzez wykup udziałów od dotychczasowych udziałowców."

"W efekcie za niewspółmiernie niską kwotę grupa osób zainteresowanych przejęłaby wielomilionowe aktywa spółdzielni z możliwością ich korzystnej sprzedaży i zarazem likwidacji spółdzielni" - wynika z rządowego stanowiska do projektu PO. Rząd zwraca uwagę, że zbywanie udziałów członkowskich bez pośrednictwa spółdzielni może powodować problemy z ustaleniem liczby członków spółdzielni. Dlatego zaproponował, by ewentualne zbycie udziałów spółdzielni było uzależnione od zgody samej spółdzielni.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

tak zawsze było jest i będzie, a sejm zdecyduje.

Jedynak, 2013-01-20 22:51:28 odpowiedz

Miło tak poczuć,że ktoś tam jest i myśli o mnie(O NAS) !

Uśka B., 2013-01-20 13:20:03 odpowiedz

OJ Tak zmiany powinnyu nastapic ale na lepsze!!!!!!!!!!!!!!!!

Złoty taszekp, 2013-01-19 17:10:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE