Sejm znowelizował ustawę o OZE

Możliwe będzie odroczenie o pół roku wejścia w życie kluczowej części ustawy regulującej m.in. system wsparcia dla najmniejszych zielonych źródeł i kwestii aukcji.
Sejm znowelizował ustawę o OZE
Konieczne jest uregulowanie przepisów dotyczących zasad stawiania elektrowni wiatrowych. Fot. Pixabay.com

Za nowelą głosowało 264 posłów, przeciw było 135, od głosu wstrzymało się 31.

Czytaj też: Dlaczego samorządy boją się OZE?

Autorzy projektu, grupa posłów PiS, konieczność odroczenia wejścia w życie do lipcu 2016 r. IV części ustawy z lutego br. uzasadniała tym, że gdyby tak się nie stało, w systemach wsparcia dla produkcji energii z odnawialnych źródeł, postałaby luka i po 1 stycznia br. nie byłoby możliwości ich działania.

Czytaj też: Nowelizacja ustawy o OZE wróciła do komisji

Stało się tak dlatego, że w maju br. były resort gospodarki zgłosił potrzebę nowelizacji ustawy z lutego. Środowiska związane z OZE podczas wielomiesięcznych konsultacji krytykowały proponowane przez ministerstwo rozwiązania.

W efekcie opóźnień nowelizacja nie została przyjęta. Ze względu na to, a także ze względu na brak rozporządzeń dotyczących m.in. aukcji OZE konieczna jest bardzo szybka nowelizacja. Bez niej system zielonych certyfikatów przestałby działać, zaś system aukcyjny nie mógłby wejść w życie.

System aukcyjny wprowadzony przez ustawę o odnawialnych źródłach energii miał zacząć działać od nowego roku. Polega na tym, że rząd zamawia określoną ilość energii odnawialnej. Jej wytwórcy przystępują do aukcji, którą wygrywa ten, kto zaoferuje najkorzystniejsze warunki. System aukcyjny miał zastąpić dotychczasowy system wsparcia energii odnawialnej (tzw. zielone certyfikaty).

Podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o OZE poseł Mirosław Kasprzak (PSL) zaproponował, by spod przepisów nowelizacji wyłączyć mikroproducentów energii – prosumentów, czyli jednoczesnych producentów i konsumentów energii, którzy wytwarzają energię w swoich przydomowych niewielkich (od 3 do 10 kW) instalacjach.

Wielu posłów zarówno podczas prac w komisji, jak i podczas drugiego czytania, zwracało uwagę na ich trudną sytuację. Prosumenci zainwestowali w panele fotowoltaiczne, będąc przekonani, że po wejściu w życie przepisów rozdziału czwartego ustawy o OZE z lutego 2015 r., co miało nastąpić od 1 stycznia 2016 r., mogą liczyć na wsparcie dla tych inwestycji w postaci taryf gwarantowanych.

Liczbę osób rozwijających inwestycje z uwagi na taryfy gwarantowane Instytut Energii Odnawialnej szacuje na kilka tysięcy.

Jednak podczas prac w komisji ds. energii i skarbu państwa poprawka PSL przepadła.

Jak mówił poseł sprawozdawca projektu nowelizacji Wojciech Zubowski (PiS), była ona niespójna a do tego brak jest środków na realizację wsparcia w postaci taryf gwarantowanych. W ustawie znalazły się co prawda taryfy, nie ma podniesienia opłaty OZE.

Zubowski powiedział, że w resorcie energii rozważana jest możliwość wprowadzenia takich rozwiązań, dzięki którym ci, którzy uruchomią produkcję z mikroinstalacji po 1 stycznia 2016, ale przed 1 lipca 2016 r, będą mieć możliwość skorzystania z taryf gwarantowanych.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nadal kolejni przedsiębiorcy czekając na Prosumenta i możliwość montaży mikroinstalacji u "kowalskiego"- bankrutują albo rezygnują w ogóle z zakładania już 5 rok firm montażu fotowoltaiki.Kolejny Cwaniacki Rząd uniemożliwia zarabianie na wytwarzaniu energii w małych instalacjach na zasa...dzie "Psa ogrodnika" sam nie mam to drugiemu nie dam!!!!Niemcy ,Czesi, Hiszpanie iinne nacje już pobudowały systemy a My jesteśmy w Czarnej (...) jak zwykle- Powodzenia w uprzemysłowieniu Polski czyli zjazd gospodarki w dół za PIS-u nas pogrąży na dziesiątki lat. Pa Polsko szybkiego wzrostu Pa!!! rozwiń

przedsiebiorca OZE, 2015-12-28 11:20:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU