Sejmowa komisja za zmianami PiS w ustawie o wycince drzew

Sejmowa komisja środowiska poparła projekt noweli Prawa ochrony środowiska autorstwa PiS. Nowe przepisy mają zaostrzyć obowiązujące od 1 stycznia liberalne prawo dotyczące wycinki drzew na prywatnych gruntach.
Sejmowa komisja za zmianami PiS w ustawie o wycince drzew
Nowe prawo ma dać możliwość weryfikacji, czy wycinka była rzeczywiście przeprowadzona w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą. (fot.drzeworoku.pl)

• Podczas środowego posiedzenia komisji środowiska wprowadzono poprawkę.

• Zakłada ona, że jeśli przed upływem 5 lat od dokonania oględzin przez urzędnika gminnego, właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę, która będzie miała związek z prowadzeniem działalności gospodarczej i będzie realizowana na części nieruchomości gdzie rosły usunięte drzewa, będzie musiał uiścić opłatę za usunięcie tych drzew.

• W trakcie posiedzenia posłowie PO i Kukiz'15 wskazywali, że przepisy noweli będą łatwe do obejścia.

Za przyjęciem projektu głosowało 17 posłów, 11 było przeciw, żaden nie wstrzymał się od głosu.

Jak podkreślił poseł wnioskodawca Wojciech Skurkiewicz (PiS) projekt uszczelni system, tak by nie dochodziło do wycinki drzew "często wbrew logice".

Nowe prawo ma dać możliwość weryfikacji, czy wycinka była rzeczywiście przeprowadzona w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą.

Poseł tłumaczył, że właściciel nieruchomości chcąc dokonać wycinki drzew bądź krzewów na swojej nieruchomości będzie musiał zgłosić to wcześniej do gminy. W ciągu dwóch tygodni urzędnik gminny będzie musiał dokonać oględzin działki i sprawdzić stan faktyczny np. czy drzewa nie są chronione bądź czy nie mają one znamion pomników przyrody.

Jeżeli gmina w ciągu kolejnych 14 dni nie wyrazi sprzeciwu do planowanej wycinki (tzw. milcząca zgoda), to wtedy będzie można ją przeprowadzić.

Podczas środowego posiedzenia komisji środowiska wprowadzono poprawkę, która zakłada, że jeśli przed upływem 5 lat od dokonania oględzin przez urzędnika gminnego, właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę, która będzie miała związek z prowadzeniem działalności gospodarczej i będzie realizowana na części nieruchomości gdzie rosły usunięte drzewa, będzie musiał uiścić opłatę za usunięcie tych drzew.

Jak tłumaczył Skurkiewicz, nowe przepisy zobowiążą też ministra środowiska do wydania dwóch rozporządzeń. W jednym z nich określi, jakie gatunki drzew i ich wiek będą kwalifikowane jako cenne przyrodniczo. Chodzi o tzw. znamiona drzew pomnikowych. Dzięki takiemu rozwiązaniu gmina będzie mogła wydać zakaz wycięcia takiego drzewa.

W drugim, minister określi wysokość stawek opłat za wycięcie drzew czy krzewów.

Zgodnie z projektem minister będzie miał pół roku na wydanie tych rozporządzeń.

W trakcie posiedzenia posłowie PO i Kukiz'15 wskazywali, że przepisy noweli będą łatwe do obejścia. Propozycja PiS - jak mówiła Gabriela Lenartowicz (PO) - to "pozorne uszczelnienie przepisów". Posłanka przekonywała, że nowela spowoduje, że właściciele nieruchomości "na wszelki wypadek" wytną drzewa na swoich posesjach i po prostu poczekają 5 lat z wnoszeniem pozwolenia o budowę.

Posłanka Anna Paluch (PiS) podkreśliła, że "wymowa przepisów jest oczywista - jeżeli ktoś wycina drzewa w celu prowadzenia działalności gospodarczej - to musi wnieść stosowne opłaty".

Jan Mencwel ze Stowarzyszenia Miasto jest Nasze podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że zaproponowana przez PiS konieczność zgłoszenia wycinki do gminy jest pozytywna, ponieważ do tej pory właściciele nie mieli jakichkolwiek ograniczeń w wycince.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU