Senat zdecydowanie za usuwaniem nazw i symboli komunizmu

Samorządy będą miały rok na usunięcie z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub propagujące go - przewiduje ustawa, którą w piątek (29 kwietnia) poparł Senat. Izba nie zaproponowała poprawek.
Senat zdecydowanie za usuwaniem nazw i symboli komunizmu
Posiedzenie Senatu (fot. Katarzyna Czerwińska senat.gov.pl)

Za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowało 74 senatorów, czterech było przeciw, trzy osoby wstrzymały się od głosu. Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta.

Projekt ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej przygotowali senatorowie PiS. Sejm uchwalił ją 1 kwietnia.

Czytaj też: Cała Rosja kocha Rzeszów, bo nie da ruszyć pomnika?

W toku prac nad ustawą zostało zgłoszonych kilka poprawek, m.in. senator Jerzy Czerwiński (PiS) zgłosił poprawkę przewidującą, że na mocy ustawy będzie można zmieniać nazewnictwo różnych instytucji, np. szkół i szpitali, a nie tylko fizycznych obiektów, jak ulica czy plac.

Następną poprawkę zgłosił Zbigniew Cichoń (PiS). Polegała ona na zastąpieniu słowa "budowli", słowem "obiekty budowlane"; poprawka miała walor ujednolicenia terminologii. Senatorowie przyjęli także dwie poprawki porządkujące.

Jednak najpierw głosowano nad wnioskiem senatora Roberta Mamątowa (PiS) o przyjęcie ustawy bez poprawek. Ta propozycja zyskała przychylność większości senatorów.

Podczas posiedzenia senatorowie dyskutowali m.in. o możliwych trudnościach i wątpliwościach związanych ze zmianami nazw ulic. Dotyczyło to przede wszystkim tych ulic, które noszą imiona niejednoznacznych osób czy organizacji z historii Polski.

Senator Jan Żaryn (PiS) wskazał, że przy zmianie nazw ulic będą dylematy związane z takimi przykładami jak ul. Ludwika Waryńskiego w centrum Warszawy. Jak mówił, to postać, która kojarzy się z komunizmem, ale został przez ten ustrój wykorzystany, był także patronem socjalistów niepodległościowych. "Trudno Ludwikowi Waryńskiemu odebrać prawo do istnienia, również do istnienia w nazwach ulic czy placów" - powiedział Żaryn.

Jako kolejny przykład podał ul. Armii Ludowej, jak mówił z jednej strony "realizowała sowieckie cele militarno-polityczne", ale z drugiej członkowie Armii Ludowej podporządkowali się Polskiemu Państwu Podziemnemu i włączyli się w walki podczas Powstania Warszawskiego.

Żaryn podkreślił, że IPN będzie spełniał olbrzymią rolę, będzie musiał "wchodzić w tego typu dylematy" i rozwiązywać je na zasadzie "autentycznego autorytetu, od którego nie będzie odwołania".

Zgodnie z ustawą nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Określono, że "za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989".

Oznacza to, że nie można nadawać takich nazw. Ewentualną decyzję o stwierdzeniu nieważności uchwały nadającej nazwę budowli, obiektowi lub urządzeniu użyteczności publicznej - jeśli nosiłby nazwę niezgodną z ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy - podejmowałby wojewoda.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU