Skończą się interesy na bezdomnych psach

Gminy przestaną trwonić pieniądze na hycelską mafię. Taki ma być efekt poselskiego projektu.
Skończą się interesy na bezdomnych psach
Posłowie z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt chcą naprawić wady ustawy o ochronie zwierząt, które gminne zadania opieki nad zwierzętami czynią tragifarsą. W polskich schroniskach umiera co czwarty pies, a 80 proc. środków na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami dostają firmy hycelskie. Te nader często nie wykonują swoich zobowiązań - podaje "Rzeczpospolita".

Patologie widzi też Najwyższa Izba Kontroli. W ubiegłorocznym raporcie stwierdziła m.in., że w ok. 2/3 przypadków zlecano odławianie zwierząt firmom, które nie miały na taką działalność wymaganych zezwoleń.

"Dzisiejszy system często oznacza wyrzucanie gminnych pieniędzy w błoto" - przyznaje Włodzimierz Żak, burmistrz Myszkowa (śląskie). Dlatego posłowie chcą nałożyć na gminy wiele nowych obowiązków. M.in. każde złapane zwierzę miałoby natychmiast wszczepiony elektroniczny czip pozwalający na identyfikację. Następnie byłoby wpisywane do jednolitej ewidencji pozwalającej na śledzenie jego losów.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do kn: Chyba Cię Bóg opuścił, że takie brednie wypisujesz. Ogarnij się trochę, bo tak właściwie to Ciebie należałoby uśpić już teraz, nie czekając 14 dni od Twojej wypowiedzi.

ziuta, 2014-03-08 11:37:21 odpowiedz

Do kn: Nie pisałby Pan takich rzeczy (o usypianiu po 5 czy 14 dniach), gdyby Pan wiedział, jak źle funkcjonuje część schronisk. Szybkie odnalezienie zagubionego psa graniczy często z cudem, bo pracownicy schronisk wprowadzają w błąd, że takiego psa w schronisku nie ma - nawet jeśli pies jest zaczipo...wany. Prosze mi wierzyć - fora psiarzy pełne są takich opowieści i nie mam powodu im nie wierzyć. Pracownicy gminnych schronisk często nie są ludźmi, którzy kochaja zwierzęta, tylko po prostu dostali tę prace (często po znajomości) i mają w nosie dobrostan zwierząt, albo to, że ktoś swojego psa szuka, dla nich to "zawracanie głowy" (oczywiście sa tez wyjątki...). Obawiam się, że gdyby pozwolić im uśmiercać zwierzaki, chętnie by z tego skorzystali... A co do kosztów - właściciele psów płacą podatki od ich posiadania, dlaczego mają być ona przeznaczone np na wsparcie klubu piłkarskiego, a nie na ochrone zwierząt? Natomiast w pełni zgadzam się z tym, że czipowanie psów powinno być obowiązkowe. Tyle, że projekt dotyczy czipowania psów wyłapanych, po to, żeby można było prześledzić ich los (żeby nie było tak, że gmina płaci za utrzymanie danego psa, podczas gdy on już dawno został zabity. Złych i pazernych ludzi nie brak na świecie...). rozwiń

kiara, 2014-03-06 09:29:28 odpowiedz

Do Krystyna: Zgadzam się z tą wypowiedzią w 100%.

miła, 2014-03-06 09:15:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE