PARTNER PORTALU
  • BGK

Śląskie gminy spotkają się w sądzie. Metropolii to nie zaszkodzi?

  • Michał Wroński    21 listopada 2017 - 11:50
Śląskie gminy spotkają się w sądzie. Metropolii to nie zaszkodzi?
Sprawa podatku od czynności cywilnoprawnych towarzyszących przekształceniu KW w PGG znajdzie chyba swój finał w sądzie (fot. PTWP/Andrzej Wawok)

W czwartek (23.11) minie sześć tygodni, odkąd samorządowcy z Bierunia, Lędzin, Łazisk Górnych, Radlina, Rydułtów, Rudy Śląskiej, Rybnika i Gliwic podpisali skierowane do prezydenta Katowic wezwanie o zapłatę przez to miasto ok. 44 mln zł podatku od czynności cywilnoprawnych z tytułu sprzedaży zorganizowanych części Kompanii Węglowej. Sygnatariusze apelu na razie nie doczekali się oficjalnej odpowiedzi. Pytani o sprawę przyznają, że najprawdopodobniej skończy się ona w sądzie.




- Chodzi nam o to, by tę sprawę wyjaśnić do końca. Aby na przyszłość mieć prostą sytuację. By - jeśli ktoś w przyszłości wpadnie na pomysł ponownych zmian organizacyjnych w górnictwie czy gdziekolwiek indziej, była jasność, jak to się ma odbywać – mówi Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej. Podkreśla, że sprawa ma charakter precedensowy i że w tej sytuacji sąd powinien rozstrzygnąć pojawiające się przy niej wątpliwości prawne.

- Dziwię się natomiast Katowicom, że przyjęły taką postawę, bo również w ich interesie leży to, żeby tę sprawę przed sądem wyjaśnić – argumentuje Mejer. Zapewnia zarazem, że sprawa ta nie kładzie się cieniem na współpracy górnośląskich miast w metropolii i fakt, że być może niebawem spotkają się w sądzie, nie będzie im przeszkadzał współpracować.

Czytaj : Śląskie gminy i powiaty chcą sprawiedliwego podziału podatku ze sprzedaży kopalń

- Cały czas mamy dobre relacje, dogadujemy się w różnych innych kwestiach – zapewnia Mejer.

Przypomnijmy, że spór między Katowicami a ośmioma gminami górniczymi rozpoczął się wiosną 2016 roku, kiedy trwały przygotowania do powołania Polskiej Grupy Górniczej. Spółka ta miała przejąć kopalnie od znajdującej się w katastrofalnej sytuacji finansowej Kompanii Węglowej. Co istotne, żadna z przejmowanych kopalń nie znajdowała się na terenie Katowic. Mimo to właśnie do tego miasta trafił cały towarzyszący tej transakcji podatek od czynności cywilnoprawnych (2 proc. wartości transakcji). Przedstawiciele Kompanii rozłożyli ręce, tłumacząc, że skoro w akcie notarialnym jest mowa o zbyciu całego przedsiębiorstwa (KW), a nie jego części (kopalń), to podatek winien zostać w mieście, gdzie Kompania ma swoją siedzibę. Czyli właśnie w Katowicach. Już po tym, jak osiem gmin wystąpiło do Katowic z apelem o podzielenie się (a praktyce oddanie) podatku od czynności cywilnoprawnych dotyczących tamtej transakcji prezydent Katowic stwierdził, że nie ma podstaw formalnych i prawnych, by spełnić oczekiwania gmin. Przyznał też, że pieniądze te już zostały wydane.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • eugeniusz, 2017-12-02 11:29:20

    Może uda się też wyjaśnić losy "sprzedanych" mieszkań zakładowych KWK? Wyjaśnić, czemu spółka z udziałem Skarbu Państwa, wchodzi w pierwszeństwo nabycia mieszkań (za grosze) przed Ich użytkownikami, którzy... finansowali ich budowę? A może tylko, jest to cena za możliwość ogłoszenia (kol...ejnego?) "cudu" w postaci "wyników" górnictwa węgla kamiennego? Wierzę jej, czy nie wierzę? Wierzę jej, czy nie wierzę...?  rozwiń