PARTNER PORTALU
  • BGK

Słusznie, że rząd wyrzucił do kosza ustawę o dochodach JST

  • AT    18 stycznia 2016 - 13:42
Słusznie, że rząd wyrzucił do kosza ustawę o dochodach JST
- Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga od samorządów angażowania coraz większych środków finansowych - twierdzi Henryk Gryko (fot.wrotapodlasia.pl)

• Słusznie, że rząd wyraził negatywną opinię o projekcie zmiany ustawy o dochodach JST - uważa skarbnik województwa podlaskiego.
• Jego zdaniem zmiana ustawy jest konieczna, bowiem samorządy zdecydowanie są niedofinansowane.
• Sprowadzanie zmiany do podniesienia udziałów w podatku PIT nie jest jednak rozwiązaniem problemu. Potrzeba kompleksowego działania.




- Po trzech latach żywota poselski projekt zmiany ustawy o dochodach jst najprawdopodobniej wyzionie ducha. Cieszyć się, czy smucić? Są powody do smutku, są także do zadowolenia. Jedni z projektem wiązali wielkie nadzieje, inni wskazywali na liczne niedoskonałości projektu - informuje Henryk Gryko, skarbnik województwa podlaskiego.

Według Gryko smucić muszą argumenty, którymi posłużył się rząd, wyrażając krytyczny stosunek do projektu ustawy.

- Nie ma wątpliwości, że realizując reformę samorządową przekazano zadania i środki – bowiem na tym polegała reforma. Czego przekazano więcej: zadań czy środków finansowych na ich realizację? Używanie w tej chwili argumentu, że przekazano środki finansowe i nie obarczono samorządów kosztami obsługi długu publicznego jest po prostu skandalem. Tak samo jak skandalem jest stwierdzenie, że samorządy otrzymują środki unijne, ale nie partycypują w kosztach członkostwa w Unii - wyjaśnia skarbnik.

Prawdą jest, że dochody samorządów systematycznie rosną.

Przyrost w latach 2004 – 2009 był znacznie większy, niż w latach 2010 – 2014. W ostatnich latach przybyło samorządom wiele nowych, ustawami nałożonych zadań. Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga angażowania większych środków finansowych. Trzeba także zwrócić uwagę na coraz słabsze finansowanie tzw. zadań zleconych.

W latach, w których wzrosty dochodów były szczególnie duże, samorządy zaplanowały mnóstwo inwestycji rozwojowych. Prawdą jest - jak zaznacza strona rządowa - że w okresie trzech lat kiedy projekt przeleżał w sejmie, zaszło wiele zmian prawnych.

- To prawda, ale te zmiany nie mogły być w projekcie ujęte - tłumaczy Gryko.

Udział poszczególnych szczebli samorządów w samorządowych dochodach ogółem przedstawia się następująco:

Najbardziej stabilny udział odnotowują gminy – nieco ponad trzy czwarte dochodów samorządowych. Wzrost dochodów województw wynika z zadań we wdrażaniu środków unijnych.




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (1)

  • jancz, 2016-01-18 14:41:54

    I znowu ten sam płacz jak to źle, jak mało, ile nas wszystko kosztuje - mdli mnie. Bo śledzę ten samorzadowy lament od 1991 roku. 1. "Tak samo jak skandalem jest stwierdzenie, że samorządy otrzymują środki unijne, ale nie partycypują w kosztach członkostwa w Unii" - czyżby to nie była pr...awda? Po co więc się oburzać? 3. "Przybyło samorządom wiele nowych, ustawami nałożonych zadań. Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga angażowania większych środków finansowych" - ejże, ejże! Aż tak kosztochłonne te zadania nie były. 3. Skoro sytuacja jest tak tragiczna to skąd te przyrosty - rokroczne - dochodów, co widac na załączonym wykresie - od sześciu do 11 miliardów zł. To mało? Może by tak zacząć rozważniej wydawać te publiczne pieniądze? Zbędne ogłoszenia gdy jest przeciez BIP, zbędne nekrologi: oczywiście osobno od rady osobno od burmistrza, rozdymana obsługa prawna, zbędne etaty, przeróżne "Dni" i fuchy dla chałturzących rodowiczek, kayaszek, kameli i innych cwelebrytek i cwelebrytów... . W samorządach jest KUPA pieniędzy, często byle jak wydawanych. Są, więc trzeba je wydawać.  rozwiń