Sołtysi chcą zmienić ustawę o samorządzie gminnym

  • Michał Wroński
  • 11-03-2017
  • drukuj
Dziś Dzień Sołtysa. Czego wójtowie zazdroszczą sołtysom i w których regionach sołtysi mogą liczyć na godziwe diety – zdradza w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Stanisław Lawera, wiceprezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów i zarazem prezes Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Podkarpackiego.
Sołtysi chcą zmienić ustawę o samorządzie gminnym
Stanisław Lawera, wiceprezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów i prezesem Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Podkarpackiego. (fot. www.podkarpackie.pl)

• Mimo odrzucenia przez Sejm projektu ustawy sołtysach i radach sołeckich sołtysi nie zamierzają rezygnować z walki o wzmocnienie swojej pozycji.

• Obecnie w trzech wojewódzkich stowarzyszeniach sołtysów trwają prace nad projektem zmian w ustawie o samorządzie gminnym.

• Wiceprezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów bardzo dobrze ocenia funkcjonowanie funduszy sołeckich. Uważa, że gminy, które ich nie chcą wdrożyć, działają na swoją własną szkodę.

----------------------------------------

Czujecie się – jako sołtysi – rozczarowani faktem, że w Sejmie przepadł projekt ustawy o sołtysach i radach sołeckich? Posłowie podzieli stanowisko rządu, a ten nie zostawił na projekcie suchej nitki.

Owszem, jesteśmy rozczarowani. Szkoda, że ten projekt przepadł w całości, bo w nim były takie rzeczy, które warto było przyjąć. To już drugie głosowanie w tej sprawie w Sejmie, ale te sejmowe głosowania mają to do siebie, że partia lub partie sprawujące władze zwykle są przeciwko, a opozycja jest za. Tak było teraz i tak było poprzednio w 2008 roku.

A co można było z tego projektu uratować?

Na pewno można było doprowadzić do tego, żeby w ustawie o samorządzie gminnym został zmieniony paragraf 37 b, który mówi, że rada gminy może sołtysowi przyznać dietę lub zwrot kosztów podróży. Chodziło o zlikwidowanie sformułowania „może”, tak aby sołtys obligatoryjnie otrzymywał dietę, bo obecnie zdarzają się, że nie ma nic, a jeśli już to w bardzo skromnej formie.

Gdyby miał chociaż te parę groszy, to na tę „uganiaczkę” mógł by to spożytkować, bo przecież nie chodzi o to, żeby miał z tego jakieś wielkie profity. Już od paru lat ten postulat błąka się po różnych komisjach sejmowych, ale na razie bez skutku. Akurat w województwie podkarpackim sytuacja nie jest najgorsza. Wśród tutejszych wójtów jest dosyć duża świadomość i każdy sołtys trochę tej diety ma, ale w skali kraju znam wiele przypadków, że sołtysi w ogóle nie mają nic.

Gdzie sołtysi mają najgorzej?

W północnych regionach Polski, bynajmniej nie najbiedniejszych, nie wygląda to najlepiej. A o dziwo w tych biedniejszych regionach te wynagrodzenia są dosyć przyzwoite.

Rząd w swym stanowisku do projektu ustawy o sołtysach i radach sołeckich stwierdził, że skoro już ustawa o samorządzie gminnym daje możliwość podejmowania przez gminy decyzji w sprawie diet dla wójtów, to tworzenie dodatkowych przepisów w tej kwestii nie jest konieczne. Może ma rację i trzeba skuteczniej lobbować w gminach?

Jak zwykle rząd – nie tylko ten, ale każdy jeden - te „żaby” podrzuca do samorządów. To nie jest pierwszy przypadek. Tak to było, jest i pewnie będzie na wieki wieków.

Czytaj : Prawnik radzi sołtysom: nie bójcie się opracowania strategii

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE