Spółki sportowe zacisną pasa

  • esosnowiec.pl (Arkadiusz Kaczor)
  • 04-03-2013
  • drukuj
Sosnowieckie spółki sportowe będą musiały w tym roku zacisnąć pasa. Zarówno hokejowe jak i piłkarskie Zagłębie dostaną po 1,5 miliona złotych.
Spółki sportowe zacisną pasa

Jak twierdzą sosnowieccy radni na więcej nie ma co liczyć, bo nie wiadomo czy w budżecie będą jakiekolwiek pieniądze.

Podczas ubiegłotygodniowej komisji miejscy radni zapoznali się z sytuacją sosnowieckich spółek sportowych. W tej chwili sytuacja hokejowego i piłkarskiego Zagłębia nie należy do łatwych, a może być jeszcze ciężej.

- Dług hokejowego Zagłębia sięga w tej chwili około 2 miliony złotych. Sytuacja piłkarzy jest nieco lepsza, bo tam zadłużenie wynosi około 1,2 miliona. Środki jakie zostaną w tym roku przeznaczone z budżetu miasta wyniosą po 1,5 miliona na każdą ze spółek (z czego hokej wykorzystał już 600tys.). Pieniądze powinny być przekazane do połowy bieżącego roku. Szans na więcej w przypadku hokeja nie ma żadnych. W kontekście piłki nożnej może być różnie, choć uważam, że i tak przeznaczamy bardzo duże pieniądze na funkcjonowanie „czarnych dziur". W dodatku słyszymy, że jeśli pieniędzy nie będzie więcej, zadłużenie będzie wzrastać - mówi radny klubu PO, Karol Winiarski.

Miejscy radni dowiedzieli się również, że przeciwko byłemu prezesowi hokejowego Zagłębia Zbigniewowi Drążkiewiczowi zostało skierowane do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Z wnioskiem wystąpiła rada nadzorcza w porozumieniu z gminą, jako właścicielem spółki. -Były prezes miał ukrywać faktyczne zadłużenie spółki i brać pożyczki od podmiotów prywatnych oprocentowane nawet na 10 proc. w skali miesiąca - mówi Winiarski.

Wizja zastopowania zwiększania się zadłużenia w tym roku jest faktycznie mało realna. Prezes piłkarskiego Zagłębia Leszek Baczyński przedłożył plan finansowy na 3 miliony złotych.

Zakładając, że miasto daje połowę, a pół miliona dają sponsorzy, brakuje jeszcze jednej trzeciej tej kwoty. Część radnych to dziwi, ponieważ jeszcze niedawno prezesi zarzekali się, że przygotują budżety dostosowane do miejskich propozycji.

W radzie miejskiej nie brak jest takich, którzy na sportowe spółki nie dali by nawet złotówki.

- Zawsze byłem przeciwnikiem finansowania zawodowego sportu, dlatego te trzy miliony łącznie na obie spółki to dla mnie stanowczo za dużo. Te pieniądze powinny być przeznaczone na szkolenie dzieci i młodzieży - przekonuje Jan Łakomski, radny PO.

Jedynie prezydent Sosnowca Kazimierz Górski zachowuje w tym kontekście optymizm. W niedawnej rozmowie z e-sosnowiec.pl stwierdził, że w polskim sporcie w wielu dziedzinach występuje zapaść finansowa.

W porównaniu z tym, w Sosnowcu wcale nie jest źle, a wręcz dobrze. Zdaniem prezydenta, miasto stać jest dzisiaj na przetrzymanie tego okresu i znalezienie sponsorów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU