Spór o synagogę nierozstrzygnięty

Komisja Regulacyjna do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich nie rozstrzygnęła sporu o własność synagogi w Kielcach i w środę zakończyła postępowanie w tej sprawie. Gmina żydowska zapowiada starania o zwrot nieruchomości w sądzie.
Spór o synagogę nierozstrzygnięty

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach od 12 lat stara się o zwrot budynku. Władze Kielc uważają, że roszczenia są bezzasadne.

Czytaj też: Nie chcą oddać synagogi

Jak poinformował rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek, postępowanie Komisji Regulacyjnej do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich zostało zakończone bez uzgodnienia orzeczenia.

Dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji kieleckiego magistratu Filip Pietrzyk powiedział, że takie orzeczenie komisji przewiduje tryb odwoławczy - gmina żydowska może w ciągu sześciu miesięcy skierować sprawę na drogę sądową. Dodał, że komisja mogła podjąć trzy decyzje: podtrzymać roszczenia gminy, oddalić je lub nie uzgodnić stanowiska w sprawie.

Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach Włodzimierz Kac zapowiedział w rozmowie z PAP, że gmina będzie starała się o zwrot synagogi w sądzie. Podkreślił, że orzeczenie komisji nie ma uzasadnienia, a on nie otrzymał od komisji wykładni na temat wyznaniowej osoby prawnej, co jest w tej sprawie kluczowe.

Jego zdaniem sprawa sądowa będzie trwała latami, a kiedy się rozstrzygnie - budynek będzie ruiną. Przewodniczący obawia się, że ta sprawa może mieć negatywne skutki dla rozpoczętego w Kielcach dialogu. Według niego niektórzy mogą obwiniać Żydów o to, że nie ziszczą się plany utworzenia w synagodze instytucji kultury.

Kac dodał, że gmina nie odzyskała żadnej z kilkunastu nieruchomości w Kielcach, o które starała się od 1997 roku. Należy do niej jedynie cmentarz. "Tak jakby Żydzi w Kielcach umierali, ale nie żyli" - dodał.

Według władz miasta roszczenia gminy są bezzasadne, bowiem na dzień 1 września 1939 r. budynek należał do Towarzystwa Pomocy Ubogim Wyznania Mojżeszowego, które nie było wyznaniową osobą prawną. Zgodnie z Ustawą o stosunku państwa do Gmin Wyznaniowych Żydowskich zwrotowi podlegają nieruchomości, które 1 września 1939 r. należały do gminy lub wyznaniowej żydowskiej osoby prawnej.

Gmina jest innego zdania i uważa, że kieleckie towarzystwo było wyznaniową osobą prawną. Jak podkreślił Kac, do towarzystwa należała - oprócz głównej synagogi - szkoła religijna i cmentarz.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE