Sprawa ostrołęckich działek znów w sądzie

Sąd Apelacyjny w Białymstoku uchylił w środę wyrok dotyczący sporu o ogródki działkowe w Ostrołęce (Mazowieckie). Sprawę przekazał do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu w tym mieście.
Sprawa ostrołęckich działek znów w sądzie

Sprawa dotyczy powództwa miasta Ostrołęka przeciwko Polskiemu Związkowi Działkowców w Warszawie o ustalenie nieważności umów.

Jak poinformował rzecznik sądu apelacyjnego Janusz Sulima, samorząd wniósł o unieważnienie dwóch umów zawartych w 1998 roku przez Skarb Państwa z Polskim Związkiem Działkowców w Warszawie, o nieodpłatnym użytkowaniu wieczystym przez ten związek, pięciu działek o powierzchni od ok. 1,5 ha do 0,06 ha, położonych w Ostrołęce.

Czytaj też: Działki wrócą do działkowców?

Sąd pierwszej instancji ustalił, że związek działkowców użytkował te tereny jako pracownicze ogródki działkowe od połowy lat 80. ubiegłego wieku. Jednak dopiero umowami z 1998 roku Skarb Państwa - kierownik Urzędu Rejonowego w Ostrołęce, przekazał mu je w trybie bezprzetargowym w bezpłatne użytkowanie wieczyste na 99 lat.

Decyzją wojewody mazowieckiego z września 2004 roku własność działek nieodpłatnie nabyło miasto Ostrołęka.

Zdaniem sądu okręgowego, zawierając umowy nieodpłatnego użytkowania wieczystego, strony bazowały na przepisach ustawy z dnia 23 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o pracowniczych ogrodach działkowych, które potem Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją. W ocenie sądu, w rezultacie umowy utraciły podstawę prawną.

Dlatego w listopadzie 2012 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce stwierdził nieważność tych umów i zasądził od pozwanego związku dla samorządu prawie 33 tys. zł kosztów procesu.

Apelację złożył Polski Związek Działkowców, który uważa, że umowy są jednak ważne. Podnosił m.in., że w momencie ich zawierania właścicielem działek był Skarb Państwa. Dlatego, w ocenie działkowców, sąd okręgowy nie mógł powoływać się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który dotyczył tylko nieruchomości samorządu terytorialnego. Związek uważa też, że to Skarb Państwa powinien być stroną procesu, a nie miasto Ostrołęka.

Po środowym orzeczeniu białostockiego sądu apelacyjnego, sąd w Ostrołęce będzie jednak musiał sprawą zająć się jeszcze raz.

Po korzystnym dla miasta pierwszym wyroku, władze Ostrołęki zadeklarowały, że ogródki działkowe pozostaną w rękach dotychczasowych użytkowników, a samorząd nie zamierza zmieniać planów zagospodarowania tego terenu ani podnosić stawek opłat za dzierżawę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU