Sprawa pracowników samorządowych odłożona

Sejm nie zajmie się na tym posiedzeniu nowelą ustawy o pracownikach samorządowych autorstwa PO.
Sprawa pracowników samorządowych odłożona

Gdyby weszła w życie w obecnym kształcie, burmistrzowie warszawskich dzielnic musieliby zrezygnować ze stanowisk m.in. w sejmiku mazowieckim.

„Byłby niewyobrażalny chaos" - przyznają źródła w PO. W czwartek miała się odbyć debata nad senackimi poprawkami do noweli, a w piątek głosowanie, ale punkt został zdjęty z porządku obrad.

„Nie będzie teraz głosowania, potrzebne są opinie Biura Analiz Sejmowych, mamy pewną niespójność legislacyjną i merytoryczną z Senatem, chcemy to wyjaśnić" - przyznał wiceszef sejmowej komisji samorządu terytorialnej Waldy Dzikowski (PO).

Chodzi o nowelę ustawy o pracownikach samorządowych, która wprowadza m.in. wymóg niekaralności oraz posiadania nieposzlakowanej opinii grupy doradców i asystentów oraz członków gabinetów politycznych i określa termin rozwiązania stosunku pracy z pracownikiem samorządowym niespełniającym wymogu niekaralności.

Czytaj też: Zwolniony za przestępstwo urzędnik dostanie... odprawę na otarcie łez

Jednak najbardziej kontrowersyjny przepis dodano na etapie prac w sejmowej podkomisji. Zapisano tam bowiem adresowany do członków zarządów dzielnic m.st. Warszawy zakaz łączenia tych stanowisk z innymi funkcjami.

W konsekwencji burmistrzowie, wiceburmistrzowie i członkowie zarządów stołecznych dzielnic nie mogliby jednocześnie sprawować mandatu posła i senatora, pracować w administracji rządowej oraz zasiadać w zarządzie innej dzielnicy lub innej jednostki samorządu terytorialnego.

W praktyce oznaczałoby to np., że burmistrzowie niektórych warszawskich dzielnic musieliby w trakcie obecnej kadencji zrezygnować ze stanowisk w sejmiku mazowieckim. Zakaz łączenia funkcji objąłby zasiadających z ramienia PO w sejmiku m.in.: burmistrza Woli Urszulę Kierzkowską, Śródmieścia - Wojciecha Bartelskiego, Wawra - Jolantę Koczorowską, Ochoty - Maurycego Komorowskiego, czy Wilanowa - Ludwika Rakowskiego.

Źródła w PO poinformowały, że zakaz objąłby w praktyce kilkunastu burmistrzów i wiceburmistrzów z różnych opcji politycznych."Byłby niewyobrażalny chaos" - przyznał rozmówca z kierownictwa klubu PO. Źródła w sejmowej komisji samorządu terytorialnego, która pracowała nad projektem noweli, mówią o niedopatrzeniu.

„Rzeczywiście, było niedopatrzenie. Trudno wymagać, aby zmieniać ustrój w środku kadencji" - powiedział jeden z polityków PO.

Senatorowie przyjęli poprawkę skreślającą ten zapis z noweli. PO zastanawia się teraz, czy poprzeć senacką poprawkę, czy też zdecydować się na - jak mówi jeden z posłów - „szybką nowelizację" tak, aby przepis o zakazie łączenia funkcji wszedł w życie dopiero od nowej kadencji samorządów.

Władze klubu PO oficjalnie sprawy komentować nie chcą. „Badamy tę sprawę, takiego zapisu nie było w pierwotnej wersji projektu, a Senat słusznie go wykreślił. Sama kwestia jest do ewentualnej dyskusji w przyszłości, ale stolica ma oddzielny ustrój, więc takie zmiany musiałyby być wprowadzane poprzez nowelę ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy.

Przede wszystkim to niedopuszczalne, aby takie zmiany wprowadzać w trakcie kadencji" - powiedział rozmówca z kierownictwa klubu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE