Sprawdzili 6736 przetargów szkoleniowych

Województwo mazowieckie zostawia w tyle pozostałe regiony, jeśli chodzi o ilość różnego rodzaju szkoleń i kursów edukacyjnych dla podmiotów publicznych - wynika z analizy postępowań przetargowych.

W drugim półroczu 2011 roku największą ilość zamówień publicznych w branży edukacyjno-szkoleniowej rozstrzygnięto w województwie mazowieckim – 1073.  Wynik ten stanowi blisko 16 proc. wszystkich ogłoszonych wyników. Kolejne województwa w zestawieniu to: małopolskie – 811 (12 proc.) i lubelskie – 676 przetargów (10 proc.). Najmniej wyników postępowań związanych z branżą edukacyjno - szkoleniową ogłoszono w województwie lubuskim, bo zaledwie 127.

Spośród wyników przetargów o najwyższej w sumie wartości ponownie na miejscu pierwszym znajduje się województwo mazowieckie z kwotą wielkości 99 103 976 zł. Tuż za nim miejsce drugie okupuje małopolskie a kwota widoczna obok to 24 548 591 zł. Miejsce trzecie zajmuje śląskie z kwotą 21 733 190 zł. Najniższą wartość miały przetargi w województwie lubuskim.

Kto najbardziej wygrywał przetargi w branży edukacyjnej w drugim półroczu 2011 roku? O.K Ośrodek Kursów Edmund Kwidzyński z Wejherowa. Miejsce pierwsze w podsumowaniu dał mu wynik 68 wygranych przetargów na łączną kwotę 819 532 zł. 47 przetargów wygrał Zakład Doskonalenia Zawodowego w Kielcach. Trzecie miejsce dzięki 42 wygranym przetargom zajął Elbląski Uniwersytet Robotniczy Sp. z o.o.

Raport podsumowujący rozstrzygnięcia przetargów w branży edukacyjno - szkoleniowej opublikowanych w drugim półroczu 2011 roku (zestawienie publikujemy poniżej w dziale Multimedia), opracował Serwis Marketingu Bezpośredniego www.targetmarketing.pl we współpracy z Instytutem Inwestycyjno - Przetargowym www.pressinfo.pl. Specjaliści przeanalizowali blisko 6736 wyników postępowań przetargowych publikowanych na stronach Biuletynu Zamówień Publicznych oraz Suplementu do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wyrzucanie pieniędzy podatników na bzdurne szkolenia które nie przysporzą miejsc pracy. Pieniądze zabrane ok. 1mld zł mogły posłużyć na zmniejszenie podwyżki składki rentowej o 1 %. Podwyżka składki ma dać 6,5 mld zł. Tyle że ponad połowę tej składki płacone jest z budżetu dla pracowników budżetówki... z reguły dobrze opłacanych oraz emerytów i rencistów. Czyli przelewanie z pustego w próżne z uszczupleniem na wynagrodzenia dodatkowych pracowników ZUS-u. Premierze nie panujesz nad tym bałaganem. rozwiń

Stangor, 2012-02-03 12:15:00 odpowiedz

ODPOWIEDŹ: Niezbyt istotna dla gospodarki - delikatniej nie potrafię tego ująć :-)

Julian, 2012-02-03 09:22:32 odpowiedz

Kto badał, jaka jest wartość tych szkoleń i jak się przekładają na gospodarkę?

NiT, 2012-02-03 08:39:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE