Sprzedaż działek leśnych kuleje. Przez biurokrację

Choć Lasy Państwowe rzadko korzystają z prawa pierwokupu działek leśnych, biurokracja kwitnie. Ograniczenia w obrocie ziemią leśną powodują dodatkowe procedury i utrudnienia.
Sprzedaż działek leśnych kuleje. Przez biurokrację
Od roku obowiązują przepisy ograniczające obrót prywatnymi nieruchomościami leśnymi (fot.pixabay)

Jak pisze "Rzeczpospolita", od roku obowiązują przepisy ograniczające obrót prywatnymi nieruchomościami leśnymi. Lasom Państwowym przyznały one prawo pierwokupu tych gruntów.

Do tej pory jednak Lasy rzadko korzystały z tego przywileju. Pojawiła się za to zbędna biurokracja.

- W 29 przypadkach dyrektor generalny Lasów Państwowych wyraził zgodę na nabycie gruntu leśnego w ramach prawa pierwokupu- mówi Krzysztof Trębski z Lasów Państwowych. Chodziło o nieruchomości leśne w różnych rejonach Polski o wielkości od kilku arów do 5 ha - pisze "Rzeczpospolita".

W 24 przypadkach wykonano prawo pierwokupu po cenie transakcyjnej. W pięciu przypadkach nadleśniczy zakwestionowali wysokość ceny sprzedaży z aktu notarialnego.

- Były dwa zlecenia określenia ceny przez rzeczoznawcę majątkowego- tłumaczy Krzysztof Trębski. - Okazało się, że w jednym wypadku cena z aktu notarialnego wyniosła 120 tys. zł, a ustalona przez rzeczoznawcę 77 tys. zł. W drugim zaś cena z aktu notarialnego opiewała na 500 tys. zł, a rzeczoznawcy na 110,8 tys. zł. Sprawy te są jeszcze w sądzie. Wyroki do tej pory nie zapadły - dodaje.

O tym, że biurokracji będzie znacznie więcej pisał Portalsamorzadowy.pl już we wrześniu ubiegłego roku. Powód? Nowe przepisy wniosły znaczące zmiany także w obrocie gruntami, które nie są działkami leśnymi. W przypadku chęci zbycia niemal każdej działki notariusz – ponoszący prawną odpowiedzialność za bezpieczeństwo transakcji, którą poświadcza – może oczekiwać od sprzedającego przedłożenia udokumentowanej opinii właściwego miejscowo starosty.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.