Starostowie nie chcą zmian w janosikowym

  • www.krosnocity.pl (Piotr Dymiński)
  • 29-02-2012
  • drukuj
Konwent Starostów Województwa Podkarpackiego niemal jednogłośnie sprzeciwił się proponowanym zmianom w podatku janosikowym.
Jedynie Krosno wstrzymało się od głosu. Powiat krośnieński co roku korzysta z janosikowego. Miasto Krosno dwukrotnie zapłaciło ten podatek.

„Stop janosikowe” to ogólnopolska akcja społeczna zainicjowana przez warszawskiego przedsiębiorcę, mająca na celu bardziej sprawiedliwe naliczanie wysokości podatku janosikowego oraz bardziej racjonalne rozdzielanie i efektywniejsze wykorzystywanie uzyskanych z niego środków.

Inicjatorzy akcji zapewniają, że nie są przeciwni idei solidaryzmu i nie mają zamiaru likwidować podatku janosikowego. Jak informują na swojej stronie internetowej www.stopjanosikowe.pl, ich celem jest „naprawienie błędnych, niesprawiedliwych zapisów w ustawie które często powodują, że „janosikowe” płacone jest przez gminy czy powiaty, które same tej pomocy potrzebują”. Dzięki zebraniu ponad 150 tys. podpisów, w dniu 8 sierpnia 2011 projekt ustawy obywatelskiej akcji „STOP Janosikowe” został przekazany na ręce marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Na takie propozycje rozwiązań niechętnie patrzą samorządy, które z „janosikowego” korzystają. Wśród nich jest powiat krośnieński.

Obradujący 20 lutego w Krośnie Konwent Starostów Województwa Podkarpackiego poparł aktualne rozwiązania w sprawie janosikowego.

„Obecny system finansowania jednostek samorządu terytorialnego ukształtowany został wraz z reformą administracyjną państwa i stanowi nadal w odniesieniu do wielu JST (Jednostek Samorządu Terytorialnego – przyp. red.) niewystarczające zabezpieczenie pierwotnie nałożonych i ciągle dokładanych zadań publicznych. Przy tym w skali kraju występuje znaczne zróżnicowanie dochodów poszczególnych samorządów wynikające z uwarunkowań historycznych, gospodarczych, społecznych i innych. System ten oparty został m.in. na zasadzie solidaryzmu społecznego poprzez dokonywanie wpłat do budżetu państwa przez samorządy osiągające dochody znacznie przekraczające średni poziom dochodów JST w naszym kraju, które następnie zasilają subwencję ogólną budżetu państwa, kierowaną do biedniejszych jednostek samorządu terytorialnego.” – czytamy w stanowisku konwentu.

Ponadto starostowie dodają także: „Rozumiejąc zastrzeżenia tych samorządów, które takich wpłat dokonują, zwłaszcza w sytuacji coraz większych ograniczeń wprowadzanych po stronie wydatkowej budżetów jst zwracamy jednak uwagę, że w obecnej sytuacji zmiana funkcjonującego systemu jest niezwykle niebezpieczna, gdyż może spowodować katastrofalne skutki dla budżetów wielu jednostek samorządowych w różnych częściach kraju. Nierealne jest też w obecnej sytuacji budżetu państwa i wprowadzanych w różnych dziedzinach działań oszczędnościowych zapewnienie dodatkowych środków z budżetu państwa dla zapewnienia wyrównania ubytków z tytułu zmniejszenia wpłat jst, co byłoby niezbędnym warunkiem dla przygotowania nowych rozwiązań. W tej sytuacji wprowadzenie proponowanych zmian w dochodach jednostek samorządu terytorialnego doprowadziłoby do rozregulowania i tak kruchego już i obarczanego w ostatnich latach coraz to nowymi obciążeniami systemu finansowania jednostek samorządu terytorialnego w Polsce. Dlatego też Konwent Powiatów Województwa Podkarpackiego sprzeciwia się proponowanym zmianom.”

Treść stanowiska przybliżył starosta strzyżowski Robert Godek, wiceprezes Zarządu Związku Powiatów Polskich. – Sytuacja samorządów w Polsce jest bardzo trudna, w związku z tym, że mamy coraz to nowe obciążenia związane z dokładaniem nowych zadań – komentował Robert Godek.

– W Sejmie jest inicjatywa, która ma ograniczyć wpłaty bogatszych samorządów, my rozumiemy ich zastrzeżenia – mówił starosta strzyżowski, wyraził jednak przekonanie, że brakujące środki powinien zrekompensować w takim razie budżet państwa, a to raczej nie jest możliwe – Zdecydowanie sprzeciwiamy się takiej inicjatywie, bo ona rozreguluje i tak kruchy system finansowania samorządu – starostowie z Podkarpacia wypowiedzieli się przeciw tej inicjatywie, starosta Godek podkreśla – Ta zmiana byłaby dla nas niekorzystna, sprzeciwiamy się, zwłaszcza, że nikt z nami o tym nie rozmawiał, z tymi, którzy na tym nowym systemie mieliby stracić, czyli nasi mieszkańcy i zadania, które na tym terenie wykonujemy.

Stanowisko zostało przyjęte przy jednym głosie „wstrzymującym się” – Można wiedzieć, jakie miasto się wstrzymało? – dopytywano po głosowaniu – Krosno – odpowiedział uczestniczący w obradach Konwentu wiceprezydent, Bronisław Baran.

Krosno dwukrotnie zapłaciło janosikowe. Jak informuje Wydział Budżetowo-Finansowy UM Krosna było to w 2006 roku – 26.029 zł i w 2007 roku – 122.641 zł. Od tamtej pory miasto Krosno, ani nie płaci janosikowego, ani nie korzysta z tego systemu. Tymczasem „Janosik” co roku dopłaca do powiatu krośnieńskiego. Są to kwoty powyżej 300 tysięcy złotych, przykładowo w 2011 roku 319 tysięcy, a na 2012 rok 316 tysięcy złotych. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU