Struzik: Mazowsze bez Warszawy biedne jak mysz kościelna

Spadek dochodów z podatku CIT o ok. 90 proc. i utrudniony dostęp do już wynegocjowanych unijnych funduszy – to główny problem z jakim przyjdzie się zmierzyć województwu mazowieckiemu, gdyby doszło do zapowiadanego przez PiS administracyjnego wyodrębnienia Warszawy i powiatów ją okalających. - Liczby mówią same za siebie – przestrzega Adam Struzik, marszałek mazowiecki.
Struzik: Mazowsze bez Warszawy biedne jak mysz kościelna
Analizy UMWM dotyczące wyłączenia Warszawy z woj. mazowieckiego

Jak przypominają władze woj. mazowieckiego, pomysł administracyjnego podzielenia obecnego województwa mazowieckiego nie jest nowy. Pierwszym pretekstem podziału administracyjnego miała być troska o zachowanie po 2020 r. środków unijnych. Ten argument, zdaniem marszałka Adama Struzika, stracił już rację bytu.

- Rada ministrów poparła bowiem wprowadzenie nowego podziału statystycznego i określenia dwóch NUTS-2 dla Mazowsza (czyli statystycznych obszarów, dla których liczone są środki unijne). To tańsze i rozsądniejsze rozwiązanie, które zagwarantuje Mazowszu pieniądze unijne w kolejnej perspektywie - przypomina marszałek. - Politycy PiS dalej mówią jednak o konieczności podziału administracyjnego. O co w tym wszystkim chodzi, skoro PiS nie przedstawia ani argumentów, ani analiz? Na pewno nie o dobro regionu – twierdzi Struzik.

Jako dowód mazowiecki urząd marszałkowski przygotował orientacyjne szacunki dotyczące wyłączenia Warszawy z Mazowsza.

Obszar i zadania podobne, ale pieniędzy znaczenie mniej

Wyłączenie administracyjne tego terenu sprawi, że nowe województwo mazowieckie będzie miało podobną powierzchnię (86 proc. dotychczasowej). Diametralnie spadną jednak dochody. Najważniejszy dochód, czyli CIT wyniesie zaledwie 11,8 proc. obecnych przychodów regionu. Stolica kraju generuje wysokie dochody. To tu znajduje się większość firm krajowych i zagranicznych.

- Za tak drastycznym spadkiem dochodów nie idzie jednak analogiczna redukcja zadań i obowiązków. Mazowsze będzie miało do utrzymania 76 proc. kilometrów obecnie nadzorowanych dróg, 50 proc. szpitali i 38 proc. instytucji kultury. W sumie ze 122 wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych i spółek (urzędy, instytucje kultury, szpitale, spółki) 46 związanych jest bezpośrednio ze stolicą, a 59 z resztą województwa, przy czym 17 ma charakter ogólnowojewódzki, co oznacza, że przy hipotetycznym podziale województwa instytucje te będą musiały zostać podwojone – dodaje urząd.

arch.UMWM
arch.UMWM


- Warszawa stymuluje rozwój regionu, a z efektów tych korzysta całe województwo. Jaka jest alternatywa zdaniem PiS? Odgrodzenie administracyjnym murem Warszawy i pozostawienie mniej zamożnego Mazowsza z 10 proc. dotychczasowych dochodów? – pyta marszałek.

Jego zdaniem budżet nowego województwa mazowieckiego byłby tak niski, że nie miałoby ono środków na wkład własny do wielu projektów unijnych, które powinno zrealizować, by poprawić jakość życia mieszkańców Mazowsza. Jednocześnie nowo powstałe województwo warszawskie ze względu na swoje dochody musiałoby płacić jeszcze większe „janosikowe”.

Utrata środków unijnych?

Problem drugi, na jaki zwraca uwagę marszałek z PSL, to środki unijne - te wynegocjowane już przez władze województwa. W sumie mówimy o 2,1 mld euro.

- Nikt z poziomu kraju nie może bez konsultacji z KE podzielić środków przyznanych na obecny Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego na lata 2014–2020. Ostatnie lata to czas tworzenia regionalnych programów w kraju, a przede wszystkim negocjacji kwot. Nie da się teraz, w prosty sposób, podzielić przyznanych alokacji na dwa nowe województwa – tłumaczy dr Marcin Wajda, p.o. dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego i Funduszy Europejskich w urzędzie marszałkowskim.

Gdyby w trakcie programowania 2014-2020 został przeprowadzony podział administracyjny któregokolwiek z województw, należałoby ponownie podzielić pieniądze na wszystkie województwa w kraju. Przede wszystkim zburzyłoby to istniejące i już funkcjonujące programy, a co gorsza – opóźniło sięganie po środki unijne.

Zdaniem władz regionu, zamiast dokonywać teraz kosztownego podziału administracyjnego, dzielenia majątku i długu, tworzenia nowych urzędów i mnożenia administracji, można w lepszy sposób poprzeć rozwój całego Mazowsza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wreszcie Struzik byłby w takiej sytuacji jak reszta marszałków.

Ślązak, 2015-11-11 02:29:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU