Struzik: nie ma mowy o 18 miesiącach płacenia janosikowego

Marszałek Adam Struzik zapowiedział w poniedziałek, że mazowiecki samorząd nie będzie dalej płacił janosikowego. Przepisy o jego ściąganiu podważył w ub. tygodniu TK, dlatego Struzik zamierza zabiegać też o zwrot części z zapłaconych już rat.
Struzik: nie ma mowy o 18 miesiącach płacenia janosikowego
O tym, że przepisy o janosikowym dotyczące województw samorządowych są niezgodne z konstytucją orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie zakwestionowali przepisy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim nie gwarantują województwom zachowania istotnej części "dochodów własnych dla realizacji zadań własnych". Uchylone przepisy przestaną obowiązywać po 18 miesiącach od ogłoszenia wyroku.

"Nie ma mowy o 18 miesiącach płacenia janosikowego. To jest czas, który Trybunał Konstytucyjny wyznaczył Sejmowi na zmianę tych niezgodnych z konstytucją przepisów. Naszą rolą, władz samorządu województwa jest teraz znalezienie wyjścia prawnego z tej sytuacji" - powiedział przed rozpoczęciem sesji sejmiku mazowieckiego Struzik.

"Oczywiście chcemy to zrobić w ramach porozumienia z rządem, ale musi być jakieś logiczne rozwiązanie. Nie można dalej mówić, że nic się nie stało, bo Trybunał, co prawda orzeczenie wydał, ale my mamy dalej płacić" - dodał marszałek.

Struzik tłumaczył, że według niego "kwestia zastosowania przepisów o janosikowym po opublikowaniu wyroku to jest kwestia dyskusyjna - dla prawników i dla finansistów".

Marszałek zapowiedział złożenie wniosku "o zaniechanie poboru janosikowego w perspektywie następnych miesięcy". W najbliższą środę Struzik zamierza też rozmawiać w tej sprawie z ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem. Mazowiecki samorząd będzie zabiegał, by zaniechanie poboru rat rozpoczęło się już od transzy marcowej.

Szef mazowieckiego samorządu poinformował też, że podejmie działania zmierzające do odzyskania zapłaconych już przez województwo rat janosikowego. "Będziemy próbowali na drodze prawnej, sądowej, najpierw oczywiście polubownie odzyskać pieniądze, które już wpłaciliśmy. () Myślę, że jesteśmy w stanie udowodnić, że jeżeli coś jest bezprawne, to trudno, żeby na tej podstawie naliczać odsetki i egzekwować od nas" - powiedział Struzik.

"Na pewno nie zostawimy tego tak, że wpłaciliśmy 6 mld 300 mln niezgodnie z prawem, a teraz mamy dalej jeszcze płacić i dalej jeszcze będą przychodziły tytuły egzekucyjne. To w państwie prawa jest sytuacja niewyobrażalna" - zaznaczył.

Marszałek nie poinformował o zwrot jakiej kwoty z sumy opłaconych wcześniej transz janosikowego ubiegać się będzie województwo. "Trzeba przynajmniej przejrzeć to, co działo się od lutego 2010 r., bo to wtedy zaczęła się ta równia pochyła w dół i to wtedy tak naprawdę - mimo naszych monitów, pism, wniosków, próśb - dalej stosowano ten system, który doprowadził województwo, do stanu, w jakim jest" - wyjaśnił.

"Na pewno odsetki od kredytów zaciąganych na poczet janosikowego to jest konkretna strata, której nie musieliśmy przecież ponosić. Będziemy korzystali z konstytucyjnej zasady, że samorządy podlegają ochronie sądowej" - podkreślił marszałek.

"Jeżeli udałoby się egzekwowanie janosikowego zatrzymać, to pewnie moglibyśmy parę ważnych rzeczy do planu inwestycyjnego województwa wprowadzić. Drogi, obwodnice - jest kilka takich inwestycji, które czekają i których realizacja nie cierpli zwłoki" - dodał Struzik.

Janosikowe to system subwencji, który polega na przekazywaniu przez bogatsze samorządy części swoich dochodów na rzecz biedniejszych. 18 lutego 2014 r. woj. mazowieckie, które jest płatnikiem netto tych subwencji zalegało z wpłatą janosikowego za cztery ostatnie miesiące 2013 r. w kwocie ok. 170 mln zł. Gdy Ministerstwo Finansów wystawiło tytuły wykonawcze na prawie 63 mln zł (raty za wrzesień i październik 2013 r.) województwo zaciągnęło kredyt i uregulowało tę część należności.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.