Świadczenia rodzinne. Gminy dokładają i zatrudniają nowych urzędników

Ponad 323 mln wyniosły wydatki samorządów w ubiegłym roku na realizację ustawy o świadczeniach rodzinnych. Dotacja z budżetu państwa pokryła tylko 70 proc. resztę gminy muszą dokładać ze swoich pieniędzy.
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na dane MPiPS, w ubiegłym roku odnotowano 14 proc. wzrost wydatków na świadczenia rodzinne. Co więcej udział środków własnych JST w kosztach obsługi systematycznie wzrasta, bo w 2012 r. wynosił 18,7 proc., a w 2011 r. 17,4 proc.

Wyższe wyższe wydatki wynikają m.in. ze zmiany zasad przyznawania świadczeń pielęgnacyjnych, którymi zostały objęte wszystkie osoby dotychczas je otrzymujące.

Ze statystyk resortu pracy wynika też, że w 2013 r. nastąpił wzrost o 21 proc. liczby pracowników zatrudnionych przy obsłudze świadczeń.

- Trudno jest wskazać jeden powód wzrostów zarówno w zakresie wydatków i liczby pracowników, ponieważ sytuacja poszczególnych gmin jest różna. Wyższe koszty ponoszą z reguły duże samorządy, które mają większą liczbę świadczeniobiorców - mówi w rozmowie z dziennikeim Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPR w Zabrzu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE