Świadek: Prezydent Warszawy ingerowała w postępowanie reprywatyzacyjne

Były urzędnik stołecznego ratusza Krzysztof Śledziewski podtrzymał w poniedziałek (26 czerwca) przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w stolicy, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ingerowała w jedno z postępowań reprywatyzacyjnych.

Członek komisji Sebastian Kaleta zacytował wpis na Twitterze prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która odnosząc się do rozprawy przed komisją napisała w poniedziałek: "To nieprawda, że kiedykolwiek ingerowałam w postępowania reprywatyzacyjne".

 "Czy potwierdza pan informacje, które podał pan wcześniej na temat jednego z postępowań, w których uzyskał pan informacje od jednego z przełożonych, że pani prezydent ingerowała w treść jednej z decyzji zwrotowych" - zapytał Kaleta. W odpowiedzi Śledziewski potwierdził.

W czasie zeznań Krzysztof Śledziewski ocenił też, że "miasto na pewno mogło zrobić o wiele więcej w sprawach, w których występowali kuratorzy spadku lub osób nieznanych z miejsca pobytu aniżeli robiło". Jak dodał, z jego wiedzy wynika, że nie było poleceń służbowych, by podważać działania kuratorów spadkobierców nieruchomości. Mówił też, że uważa, iż miasto powinno być zawiadamiane przez sądy o działaniach kuratorów, a z jego wiedzy wynika, że "było z tym różnie".

Śledziewski mówił też, że nie spotkał się z poleceniami lub działaniami miasta, zmierzającymi do podważenia ustanowienia kuratorów. "Można nad tą sprawą było bardziej się pochylić, ale myślę, ze się nie pochylano" - dodał. "Miasto powinno być w takich postępowaniach stroną, powinno być przez sądy zawiadamiane. Z mojej wiedzy wynika jednak, że różnie z tym bywało" - mówił.

"Na pewno były rozmowy o kuratorach spadków, natomiast zwierzchnicy moi i innych pracowników stali na stanowisku, iż to wynika z prawomocnych orzeczeń sądu i jesteśmy tym związani, nie podejmujemy działań. Nie dostałem polecenia, by przygotować jakikolwiek wniosek do sądu" - stwierdził Śledziewski.

Świadek: mówiliśmy, że wszystko walnie bo idea reprywatyzacji jest wypaczana

Podczas rozmów z przełożonymi poruszano temat kuratorów; pojawiały się oceny, że to idzie coraz dalej i wkrótce "wszystko walnie" bo idea reprywatyzacji jest wypaczana - zeznał przed komisją ds. reprywatyzacji w stolicy b. urzędnik ratusza Krzysztof Śledziewski.

Świadek był pytany czy jako urzędnik, który prowadził sprawę Twardej 10 sugerował swoim przełożonym, że "można byłoby być bardziej stanowczym i jeżeli tak, to jak te sugestie były odbierane".

"Wielokrotnie, podczas rozmów prowadzonych z moimi przełożonymi, temat kuratorów był poruszany; że to idzie coraz dalej i wkrótce - brzydko mówiąc - +to wszystko walnie+, bo idea reprywatyzacji jest powoli wypaczana" - powiedział Śledziewski.

"Kwestie kuratorów były niejednokrotnie poruszane i do zadań moich zwierzchników, do zadań biura prawnego - myślę - należało podjąć decyzję, że w pewnym momencie trzeba powiedzieć +stop+" - dodał.

Dopytywany jak te sugestie były odbierane, świadek odparł, że "gestorem był ktoś, niekoniecznie urzędnik szeregowego stopnia czy nawet naczelnik wydziału". "To wszystko zaczynało się na poziomie co najmniej dyrektora" - stwierdził.

O wykonaniu decyzji o wydaniu nieruchomości decydowali kierownik i radca

O wykonaniu decyzji o wydaniu nieruchomości decydowała kierownik Gertruda Jakubczyk-Furman, wraz z jednym z upoważnionych radców prawnych ratusza - powiedział w poniedziałek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. b. urzędnik ratusza Krzysztof Śledziewski.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.