Szef komisji samorządu terytorialnego przewiduje koniec sejmików i urzędów marszałkowskich, jakie znamy

  • Michał Nowak
  • 15-03-2017
  • drukuj
• Widzę, że obecnie trwa zwijanie samorządu wojewódzkiego. Dojdzie do tego, że będzie jak przed napływem funduszy unijnych, czyli władza powróci w ręce wojewodów – mówi w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl Andrzej Maciejewski, poseł Kukiz'15, przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. 

• Uważa, że należy utworzyć kodeks samorządowy jasno określający zasady współpracy rządu z samorządem, które obecnie się od siebie oddalają.

• Komentuje także doniesienia o wprowadzeniu jednej tury w wyborach samorządowych. Politycy PiS zaprzeczają tym pogłoskom.
Szef komisji samorządu terytorialnego przewiduje koniec sejmików i urzędów marszałkowskich, jakie znamy
Andrzej Maciejewski, przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. (fot. PTWP)

Poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann twierdzi, że PiS chce wprowadzić jedną turę w wyborach samorządowych. Zwykła plotka czy może coś w tym jest?

Andrzej Maciejewski: Słyszałem o tym jako o fakcie medialnym. Spróbowałem go zweryfikować wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się, że to druga informacja, której politycy PiS się wypierają – obok informacji, że ma zostać podniesiony próg wyborczy do 10 procent. Myślę, że w obu przypadkach mamy do czynienia ze swoistą wojną informacyjną, którą trzeba też postrzegać w kategoriach psychologicznej mobilizacji elektoratu.

Czyli nie należy brać pogłosek o jednej turze w wyborach na poważnie?

– Te doniesienia medialne to element pewnej psychologicznej mobilizacji elektoratu. W myśl zasady: wszystkie ręce na pokład, bo ktoś nas chce zniszczyć. Nie chcę się wpisywać w tę retorykę i tego typu rozgrywki partyjne.

Do mnie, jako szefa komisji samorządu terytorialnego, nie wpłynęła jeszcze żadna ustawa związana z wyborami. Słyszymy tutaj o pewnych koncepcjach i pomysłach, ale ja je odbieram jako swego rodzaju „balony próbne”, a nie jako konkrety.

Co więcej, coraz mocniej twierdzę, że tego typu informacje są wypuszczane na zasadzie testowania gruntu. Nie do końca chce mi się też wierzyć, że wszystkie zapowiedzi zostaną zrealizowane, a jeśli już, to nie w stu procentach. Po pierwsze, potrzeba na to czasu, a po drugie, rząd musi odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie: czy w interesie partii rządzącej jest otwieranie kolejnego frontu walki w skali kraju?

Mamy już front reformy oświatowej, front reformy systemu celno-skarbowego, kwestie obrony terytorialnej, reformę sądownictwa czy kwestie związane ze służbą zdrowia. Kolejny front w tak szerokim zakresie chyba nie jest faktycznie możliwy do przeprowadzenia. Uważam, że dzisiaj jest to testowanie i oglądanie, jak na to wszystko zapatrują się samorządowcy.

Wśród tych rzeczy, których pana zdaniem rząd nie przeforsuje w najbliższym czasie, jest też dwukadencyjność władz samorządowych?

– Obawiam się, że właśnie dwukadencyjność działająca wstecz to rzecz najbardziej prawdopodobna. Chciałem się w tej kwestii upewnić i z moich rozmów z politykami PiS wynika, że to właśnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, który będą chcieli przeprowadzić. Nie można wykluczyć likwidacji JOW-ów w małych gminach i chęci wprowadzenia list z progiem 5-procentowym.

Pan na łamach naszego portalu mówił już dawno, że popiera dwukadencyjność władz samorządowych, ale bez działania wstecz.

– Tak, od początku powtarzałem, że jestem za dwoma 5-letnimi kadencjami, ale nie możemy tego traktować jako kombinacji politycznych. Dzisiaj mamy aktualną kadencję, samorządowcy zostali wybrani i nikt im nie sygnalizował, że odpalamy jakiś zegar ograniczeń. Przy próbie wprowadzenia tego wstecz, będą próby naciągania prawa. Ale w tym aspekcie kłania się także kwestia etyki. Czy takie działania w stosunku do ludzi są dobre? Czy to nie łamie podstawowej zasady zaufania publicznego? Gdzieś ta wiarygodność państwa po raz kolejny może zostać nadwyrężona.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja jestem za tym, żeby dwukadencyjność działała wstecz. Urwie to zaplanowane działania klik "politycznych". Czy to nieetyczne i niemoralne? "Takie w Polsce jest przysłowie: Jak ty komu, tak on tobie." Nie chodzi mi tu o zemstę, ale o jakąś sprawiedliwość społeczną.

Pelelek, 2017-03-20 23:01:03 odpowiedz

Do noX: Centralizm socjalistyczny niech żyje!

south will rise again, 2017-03-17 15:18:29 odpowiedz

Powiadam Wam, że rządzić regionami będą tylko wojewodowie jako przedłużone ramię rządu w terenie. Tak powinno być od dawna. A te całe sejmiki, delegaci od kasowania diet za milczenie, i w ogóle samorząd wojewódzki, to tylko przechowalnie dla tych co się nie załapali do Warszawy. Szkoda pieniędzy na ...utrzymywanie czegoś co jest kompletnie niewydolne.
Urzędnikom i tak jest obojętne czy będą pracownikami urzędów marszałkowskich czy wojewódzkich. Więc im szybciej wyrwie się tego "spróchniałego zęba", tym mniej będzie bolało.
rozwiń

noX, 2017-03-16 00:10:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE