Sześciolatki to problem gmin

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 16-03-2011
  • drukuj
Opozycja domaga się debaty na temat stanu reformy oświaty. Rząd nie widzi problemu i nie zamierza nic robić.
Sześciolatki to problem gmin

Z raportu Głównego Inspektoratu Sanitarnego jasno wynika, że tysiące szkół nie jest przygotowanych na przyjęcie sześciolatków. W 745 placówkach powierzchnia przypadająca na jednego ucznia wynosi mniej niż 2,5 metra kwadratowego. 1,9 tys. szkół ma zbut niskie klasy. W 2,6 tys. szkół sprzęt i meble nie mają odpowiednich certyfikatów – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Cztaj też: Sześciolatki zostaną na lodzie  

Mimo tego rząd nie zwiększy pomocy dla gmin. Ministerstwo Edukacji Narodowej podtrzymuje też, że od 1 września 2012 r. do szkół trafią wszystkie dzieci w tym wieku. Nie zamierza też przesuwać terminu obowiązkowego pójścia sześciolatków do szkoły.

Gminy nie mają więc co liczyć na dodatkowe pieniądze z budżetu. W tym roku muszą zadowolić się 150 mln zł otrzymanymi z programu „Radosna szkoła”. MEN wskazuje też, że dodatkowe pieniądze zyskały szkoły, którym już w tym roku udało się namówić rodziców sześciolatków do zapisania ich do pierwszych klas. Otrzymały o 155 mln zł wyższą subwencję.

Czytaj też: Kłopoty z sześciolatkami

Resort stoi na stanowisku, że utrzymanie i modernizacja szkół to problem samorządów, a nie rządu. Tymczasem samorządy wskazują, że same nie zdołają przystosować szkół.

Inne zdanie ma opozycja i domaga się sejmowej debaty o stanie przygotowania szkół na przyjęcie sześciolatków.

Takie prawo gwarantuje posłom bezpośrednio ustawa o systemie oświaty, która co roku wymusza na rządzie przedstawieniu raportu dotyczącego stanu wdrażanej reformy – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU