Sztuczne limity nie mogą krępować samorządów

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 14-04-2011
  • drukuj
Resort finansów musi dać miastom i gminom dwa lata na dostosowanie się do nowych ograniczeń finansowych.
Sztuczne limity nie mogą krępować samorządów

Komisja Europejska wymaga od Polski, by już w 2012 r. deficyt sektora finansów publicznych ograniczyć do 3 proc. PKB z ok. 7,4-7,9 proc. w 2010 r. W tej sytuacji Ministerstwo Finansów postanowiło nałożyć na samorządy tzw. regułę wydatkową. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale wstępna propozycja resortu to ograniczenie deficytu samorządów do 4 lub 7 proc. ich dochodów już w 2012 r. W kolejnych latach limity są jeszcze ostrzejsze – docelowo miałyby wynieść 1 proc. dochodów – pisze „Rzeczpospolita”.

W 2010 r., a plany na 2011 i 2012 r. są podobne, deficyt samorządów wyniósł 15 mld zł, czyli ok. 10 proc. ich dochodów. Ograniczenia proponowane przez rząd byłby więc dla lokalnych budżetów trudne do spełnienia.

Czytaj też: Zadłużenie czas ograniczać

Samorządowcy przedstawiają argumenty, że nagła, bez okresów przejściowych redukcja dziury budżetowej oznacza więcej strat niż korzyści. Przedstawiają też rozwiązania, które pozwolą miastom i gminom inwestować, nawet po wejściu w życie niekorzystnych przepisów.

Zdaniem samorządowców ograniczenia dotyczące deficytu uniemożliwią im realizację rozpoczętych już inwestycji. Samorządy muszą też mieć możliwość wykorzystania funduszy pomocowych UE.

Czytaj też: Samorządy się buntują 

Ponadto inwestycje samorządowe dobrze wpływają na całą gospodarkę. Powstaje pytanie, ile zainwestują, jeżeli nie będzie możliwości zaciągania długów, a przez to m.in. możliwości absorpcji funduszy UE. Ograniczenie inwestycji to także poważne ograniczenie wpływów do budżetu państwa i wyższe bezrobocie.

Polska gospodarka może na tym stracić przez trzy lata nawet 350 tys. miejsc pracy, 20 mld zł dochodów z CIT, PIT i VAT, co przełoży się na PKB mniejszy o 80 mld zł.

Samorządowcy od wielu lat podkreślali, że może powstać sytuacja wzrostu zadłużenia samorządów. To kolejne rządy poprzez nakładanie obowiązków na władze lokalne i wprowadzani zwolnień podatkowych bez odpowiednich rekompensat doprowadziły do tego, że sukcesywnie nadwyżka operacyjna miast malała.

Sygnalizowali, że taka polityka doprowadzi do tego, iż w momencie zwiększonej absorpcji środków finansowych z budżetu na lata 2007-2013 będzie konieczność zadłużania się samorządów. To nie jest więc nic nowego, że teraz deficyty rosną – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nadal jednak wiele samorządów jest źle, nie racjonalnie zarzadzanych. Przykładem może być powiat legionowski w którym starosta Jan Grabiec nie mając pieniędzy dla szkół kupuje sobie służbowe auto za 112 tyś zł.

Artur, 2011-04-14 12:57:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU