Tadeusz Ferenc: Trzeba umieć obracać się we wszystkich decyzjach ekipy rządzącej

  • Bartosz Dyląg
  • 05-07-2017
  • drukuj
- Szczerze powiem, że nie narzekam na współpracę z rządem. W Warszawie jestem przynajmniej raz w tygodniu, staram się pozyskać kolejne duże pieniądze  – mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.
Tadeusz Ferenc: Trzeba umieć obracać się we wszystkich decyzjach ekipy rządzącej
Fot. mat. prasowe

Panie prezydencie, już czas na emeryturę?

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa: - Na emeryturę jest zawsze czas, ale nie należy się spieszyć.

Czyli w następnych wyborach pan wystartuje?

- W tej chwili prowadzimy wiele inwestycji, interesuje mnie bezpośrednio robota. Mamy jeszcze prawie 18 miesięcy. Za wcześnie by ogłaszać deklaracje, jeszcze nie podjąłem decyzji.

Prezydent pobliskiego Krosna powiedział mi niedawno, że jest przerażony tym, co PiS robi z samorządami. Jak pan się do tego odniesie?

- Przyjmuję zasadę, że trzeba walczyć, ile się da, ale jeżeli są rozporządzenia, to przestrzegać ich. Trzeba umieć obracać się we wszystkich tych decyzjach ekipy rządzącej, które zapadły.

Szczerze powiem, że nie narzekam na współpracę z rządem. W Warszawie jestem przynajmniej raz w tygodniu, staram się pozyskać kolejne duże pieniądze. Nie mogę wszystkiego mówić, ale dobrze idzie.

Co teraz realizujecie?

- Wykorzystanie pieniędzy unijnych jest dosyć słabe, dlatego przygotowujemy kolejne wnioski na program wschodni i inne programy. Będziemy pozyskiwać kolejne pieniądze do Rzeszowa, by w postaci wykonanych inwestycji służyły mieszkańcom Rzeszowa, Podkarpacia i całego kraju.

Niesamowicie idzie teraz budowa nowych osiedli mieszkaniowych – na terenach, które włączyliśmy do miasta, jak grzyby po deszczu rosną nowe budynki. Tam potrzebne są też budynki służące celom zdrowotnym, parki, żłobki, przedszkola.

Mocno "katuję" swoje służby w zakresie sygnalizacji świetlnej. Kiedy kierowca dojeżdża do skrzyżowania i nie ma z bocznych ulic ruchu, to natychmiast światło powinno zmienić się na zielone.

Został pan prezydentem Rzeszowa w 2002 roku. Jaka jest różnica w ówczesnym i dzisiejszym funkcjonowaniu włodarza takiego miasta?

- Dla mnie rzeczy są proste, trzeba tylko chcieć, mieć pomysły i konsekwentnie je realizować. Trzeba zwracać uwagę na wszystkie dziedziny, musi być bezwzględnie zrównoważony rozwój w zakresie kultury, sportu, służby zdrowia, bezpieczeństwa czy estetyki. Przyznam, że zwracam uwagę nawet na takie rzeczy, jak krzywy znak, niewykoszona trawa czy graffiti. W Rzeszowie nie ma graffiti.

Pomysły Prawa i Sprawiedliwości na samorząd, jak dwukadencyjność, podobają się panu?

- Zdecydowanie nie. Duże inwestycje przygotowuje się często półtora roku czy dwa lata. To wykupy terenu, protesty mieszkańców, sprawy sądowe, odwlekanie. Jeśli przyjdzie ktoś inny, to nie będzie mu się chciało, będzie miał inne pomysły i inwestycja padnie.

Cztery czy osiem lat to zdecydowanie za mało. Perspektywę rozwoju miasta trzeba mieć 10, 20, 30 lat do przodu, tak to widzę. W planie wieloletnim przewidujemy inwestycje wiele lat do przodu, myślę dla przykładu o promieniowym opasaniu Rzeszowa drogami.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Prezydent Ferenc przejdzie do historii jako ten co oszpecił Historyczną Panoramę Rzeszowa i pozbawił mieszkańców terenów zielonych nad Wisłokiem i Zalewem oraz w dolinie Młynówki

mieszkaniec Rzeszowa, 2017-07-05 18:13:49 odpowiedz

Do Mark: To pisałem ja, Jarząbek itd.

bk, 2017-07-05 12:48:32 odpowiedz

Brawo Panie Prezydencie! Gdyby wszyscy inni prezydenci miast mieli taki charakter jak Pan to nasz kraj z pewnością byłby jeszcze piękniejszy i nowocześniejszy jak Rzeszów. Życzę przede wszystkim zdrowia i dalszych sukcesów w rozwoju miasta!!!

Mark, 2017-07-05 07:10:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU