PARTNER PORTALU
  • BGK

Tadeusz Truskolaski przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018

  • Michał Wroński    17 kwietnia 2018 - 06:00
Tadeusz Truskolaski przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018
Tadeusz Truskolaski od trzech kadencji jest prezydentem Białegostoku (fot. twitter.com/UM Białystok)

O rządzeniu miastem bez większości w radzie, pomysłach na usprawnienie działania samorządu w Polsce, a także blaskach i cieniach trzeciej kadencji rozmawiamy z Tadeuszem Truskolaskim, prezydentem Białegostoku.




  • To nie jest wojna totalna, to raczej wojna podjazdowa – tak o swoich relacjach z radą miasta mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. I właśnie trudne relacje z radą uważa za swój największy problem tej kadencji.
  • Dwukadencyjność nie jest zła, ale powinna dotyczyć wszystkich – uważa Truskolaski, który właśnie kończy trzecią kadencję prezydencką.
  • Zadania zlecone powinny być w 100 proc. finansowane przez państwo, albo niech państwo samo je realizuje. Gdyby dziś gminy nie dokładały do zadań zleconych, to poziom świadczonych usług byłby skandaliczny – nie pozostawia złudzeń prezydent Białegostoku.


Dobiega końca pańska trzecia prezydentura. Powalczy pan o kolejną?

Tadeusz Truskolaski: To pytanie słyszę praktycznie codziennie…

I co pan na nie odpowiada?

- Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby na nie odpowiadać. Gdy startowałem w poprzednich wyborach, swoją decyzję ogłaszałem w czerwcu. Nie warto wychodzić przed szereg, aby nie narażać się na zarzut, że prowadzi się kampanię wyborczą, przed oficjalnym ogłoszeniem daty wyborów.

Przypominam, że w polskim prawie jest to niedozwolone, a w razie deklaracji startu każde moje wystąpienie byłoby traktowane jako element kampanii wyborczej. Poza tym moim priorytetem jest zbudowanie koalicji, która mogłaby wystartować w wyborach do rady miasta. Cztery lata temu istniały dwa popierające mnie komitety, ale do rady szliśmy oddzielnie i mimo tego, że łącznie zdobyliśmy o tysiąc głosów więcej od PiS-u, mandatów w radzie zdobyliśmy o trzy mniej.

Czytaj: Poseł Jacek Żalek kandydatem Porozumienia na prezydenta Białegostoku

Jeżeli wierzyć medialnym doniesieniom, to PO zamierza wystawić własnego kandydata, więc na poparcie tej partii tym razem raczej nie będzie mógł pan liczyć.

- PO nie zgłosiła oficjalnie żadnego kandydata. Na jednym z kół pojawiła propozycja, ale nie ma ona żadnej mocy prawnej. Nie jest to żadna uchwała ciała statutowego a wyłącznie propozycja koła, któremu przewodniczy obecny wicemarszałek województwa Maciej Żywno.

Na ile ta trzecia pańska kadencja była zbliżona, a na ile różniła się od dwóch poprzednich?

- W porównaniu do dwóch poprzednich kadencji różnica jest zasadnicza. W pierwszej kadencji mogłem liczyć na współpracę - bo to nie była formalna koalicja - z klubem SLD. Mieliśmy nieznaczną większość w radzie, która nie była trwała, ale dobrze funkcjonowała. Większość mieliśmy też przez znaczną część drugiej kadencji, choć sama jej końcówka była dosyć trudna.

Ta kadencja jest zupełnie inna. Większość w radzie ma klub PiS-u, który od początku traktuje mnie jako wroga. Ani razu nie otrzymałem absolutorium, przyjmowane były uchwały dyskredytujące moją działalność. Rada obniżyła o 1/3 moje wynagrodzenia i obecnie jestem najmniej zarabiającym prezydentem dużego miasta w kraju. Wójt gminy, która liczy sobie cztery tysiące mieszkańców i jest w 80 proc. zalesiona, zarabia o 3 tysiące złotych więcej ode mnie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • ZYSKODAWCY.pl, 2018-04-19 08:13:46

    Chyba , już nie długo z Białegostoku wyjedzie ostatnia fabryka - JAK ONI TO ROBIĄ ?
  • dziedzic, 2018-04-18 15:01:33

    Do Hypatia: mam na ten niesamowity problem patent, niechaj wszelakie urzędy staną się dziedziczne.
  • Hypatia, 2018-04-18 11:07:54

    Faktycznie Pan Burmistrz Tadeusz Truskolaski jest zakładnikiem radnych z PiS. Myślę, że jeszcze znalazłoby się kilka miast w Polsce, gdzie tak samo są traktowani burmistrzowie, starostowie i prezydenci. To powinno ulec zmianie, naprawdę lepszej zmianie.