Takie Prawo Zamówień Publicznych to większe straty niż zyski

Czy samorządowcy powinni zamieniać się w śledczych i policjantów, walczących z patologiami na rynku nierzetelnych wykonawców? - retorycznie pyta Wadim Tyszkiewicz, prezes Zrzeszenia Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów Województwa Lubuskiego.
Takie Prawo Zamówień Publicznych to większe straty niż zyski

Podczas spotkania z posłem Adamem Szejnfeldem przedstawiciele gmin zrzeszonych w Związku Gmin Lubuskich rozmawiali o proponowanych zmianach w ustawie Prawo Zamówień Publicznych.

Czytaj także: Prawo zamówień publicznych po nowemu

Czy samorządowcy powinni zamieniać się w śledczych i policjantów, walczących z patologiami na rynku nierzetelnych wykonawców? – retorycznie pyta Wadim Tyszkiewicz, prezes Związku Gmin Lubuskich.- Jako samorządowcy, z respektowaniem zapisów tej ustawy, mamy do czynienia niemal codziennie. Dlatego jest tak ważne, aby nowelizacja tej ustawy uwzględniała postulaty i uwagi środowiska samorządowego, które jest głównym beneficjentem złego prawa – mówił prezes zrzeszenia i prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

Poseł Szejnfeld przekazał zebranym dwie informacje: po pierwsze Unia Europejska zmieniła nieco swoje stanowisko co do prawa zamówień publicznych, uwzględniające choćby postulaty wypracowania mechanizmów pozwalających na stosowanie innych kryteriów, jak tylko najniższa cen, po drugie zostanie podwyższony próg realizacji zamówień z wolnej ręki do 30 tys. Euro.

Poseł zapowiedział także publikowanie wzorców dobrych praktyk, pozwalających na korzystania ze sprawdzonych metod przeprowadzania podobnych przetargów.

Prezes ZGL postulował aby przy tworzeniu prawa dotyczącego samorządów, pamiętać o tym, że dotyczy ono 2543 bardzo zróżnicowanych gmin w Polsce, i tych kilkuset tysięcznych, i tych kilku tysięcznych, i tych bardzo bogatych i tych bardzo biednych. - Ta specyfika w jakimś stopniu musi być uwzględniana - podkreślał.

Tyszkiewicz pytał również: - Czym kierowali się twórcy ustawy: czy przede wszystkim walką z korupcją, czy dążeniem do efektywnego wydatkowania środków publicznych? Czy my jako samorządowcy, mający tysiące zadań, powinniśmy się zmieniać w śledczych i policjantów, walczących z patologiami na rynku nierzetelnych wykonawców?

Wadim Tyszkiewicz mówił, że korzyści z ograniczenia skali korupcji przy przetargach, są nieporównywalne ze stratami jakie ponosi Polska w związku z konsekwencjami fatalnych skutków złej realizacji zadań w wyniku źle przeprowadzonych przetargów w skutek wadliwego prawa.

Zdaniem prezesa ZGL problem tkwi nie tylko w ustawie dotyczącej zamówień publicznych, ale również, a może przede wszystkim, w ograniczonej możliwości skutecznego stosowania tego prawa oraz egzekucji związanej z dążeniem do należytego wykonania przedmiotu zamówienia.

- W praktyce dzisiaj najtrudniej opisać jakość, na której nam wszystkim zależy. Przy dzisiejszym prawie teoretycznie można stosować inne kryteria, poza ceną – mówił Tyszkiewicz. - Jednak w ponad 90 proc. przetargów jako główne kryterium stosowana jest cena. Dla bezpieczeństwa, dla świętego spokoju, dla uniknięcia oskarżeń o uznaniowość czy stronniczość. Ale tak nie powinno być - podkreślał.

Zdaniem prezydenta Nowej Soli egzekucja zapisów warunków przetargów jest również bardzo trudna. Dlatego – jego zdaniem - począwszy od projektantów, przez wykonawców po inspektorów nadzoru popełniane są czasem wręcz drastyczne błędy i niedoróbki.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

A mnie zastanawia, dlaczego odbierane i płacone są roboty, które nie spełniają warunków zamówienia. Dlaczego inwestor nie ponosi konsekwencji wspólnie z oszustem-wykonawcą? Dlaczego pomimo ewidentnych przekrętów i wyłudzeń prokuratorzy umarzają sprawy. Uczciwe firmy czują się podwójnie oszukane, gd...yż kontrakty dostają nieuczciwi i bogacą się oszuści i cwaniacy, a nikogo to nie interesuje. Bezsilność i poczucie bezprawia jest porażające. rozwiń

case, 2014-01-27 09:55:08 odpowiedz

Obojetnie, jakie bedzie prawo, jesli niedouczeni, leniwi, bezmyslni lub skorumpowani urzednicy beda bezkarni. Moge podac mnostwo przykladow cwaniactwa i oszustwa nagradzanych dobrymi referencjami i placonych, jak za dobra jakosc. Osobna sprawa sa projekty, ktore czesto zawieraja liczne bledy, sa w... przestarzalych technologiach lub niedostosowane do danej inwestycji. A najgorsze jest to, ze nikt za nic nie odpowiada. rozwiń

Saik, 2014-01-25 08:40:06 odpowiedz

Szanowny Panie Wadim Tyszkiewicz samorządy mają w rękach instrumenty, które pozwalają na skuteczne egzekwowanie zapisów umów i sprawowanie właściwego nadzoru nad ich realizacją. Natomiast z własnego doświadczenia wiem, że "rozwarstwienie" kryteriów w przetargach o inne elementy często oz...nacza tak zwaną "ustawkę " co doskonale widać po ilości złożonych ofert . Natomiast dziwne wydaje się coraz częstsze odchodzenie przez Zamawiających od wymogów referencji, które w znacznym stopniu uwiarygadniają profesjonalizm Wykonawców. rozwiń

magmam, 2014-01-24 13:42:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU