Telefony w uzdrowiskach pozostaną głuche

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 06-08-2010
  • drukuj
Podkomisja sejmowa nie zniosła zakazu stawiania masztów komórkowych w uzdrowiskach. Takich miejscowości w Polsce jest 44 - w tym tak popularne jak Krynica, Sopot, Ustka, Szczawnica, Augustów, Kudowa-Zdrój czy Konstancin-Jeziorna.
Telefony w uzdrowiskach pozostaną głuche

Ustawa obowiązuje od 2005 r. Zakazuje stawiania w uzdrowiskach obiektów, które „mogą utrudniać lub zakłócać przebywanie pacjentów”, w tym m.in. masztów telefonii komórkowej. Te, które zbudowano wcześniej, zostały. Ale nie wolno ich modernizować – informuje „Gazeta Wyborcza”.

O zniesienie uzdrowiskowego zakazu zabiegają operatorzy telefonów komórkowych. Alarmują, że ruch w sieciach stale rośnie (coraz więcej osób rozmawia czy korzysta z Internetu przez komórkę). W wielu miejscach, nawet jeśli jest zasięg, to są problemy z obsłużeniem klientów przy większym natężeniu ruchu, np. latem w Sopocie.

Członków podkomisji nie przekonały argumenty operatorów, że mamy jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów na świecie. Każdy maszt w uzdrowisku, czy w centrum Warszawy musi spełniać rozporządzenie ministra środowiska. Określa ono maksymalną dawkę promieniowania elektromagnetycznego tam, gdzie przebywają ludzie.

Uzdrowiskowy zakaz jest wyraźnie kłopotliwy dla ministerstw. Na przykład MSWiA zaproponowało jego usunięcie, ale tylko dla urządzeń używanych przez służby publiczne i ratownicze. Resort infrastruktury wskazywał, że decyzja należy do Ministerstwa Zdrowia. A ten ostatni? Oficjalnie nie jest za ani przeciw. Rzecznik resortu wskazywał, że ustawa była inicjatywą poselską. A kompetencje ministerstwa nie obejmują inicjowania zmian z zakresu informatyki i telekomunikacji – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.