TR chce ograniczyć ilość urzędników

W środę w Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie projektu budżetu na 2014 r., który dopuszcza ponad 47 mld zł deficytu. W tym tygodniu izba niższa ma zakończyć prace nad budżetem - głosowanie ewentualnych poprawek i ustawy zaplanowano na piątek.
TR chce ograniczyć ilość urzędników

Likwidacja Funduszu Kościelnego i finansowania nauki religii w szkole, ograniczenie liczby urzędników o 20 proc. i zwiększenie wydatków na kulturę - takie poprawki do projektu budżetu na przyszły rok zaproponował w środę Twój Ruch.

Poseł Twojego Ruchu Wincenty Elsner poinformował, że jego klub jest przeciw proponowanemu przez rząd kształtowi budżetu, ponieważ w tym budżecie "nie ma dbałości o ludzi mniej zarabiających, o przedsiębiorców i o rozwój innowacyjnej gospodarki".

"Miało być tanie państwo, a tymczasem Polską rządzi półmilionowa armia urzędników. I każdego roku przybywa (...) kilka tysięcy nowych etatów dla urzędników" - wytykał poseł. Dlatego jego partia zaproponowała ograniczenie liczby urzędników o 20 proc. Zaoszczędzone pieniądze miałyby zostać przeznaczone na wspieranie innowacyjności firm.

Klub PiS nie poprze projektu budżetu na 2014 roku

Klub PiS nie będzie głosował za przyjęciem budżetu na rok 2014 r. - zapowiedziała w środę w Sejmie podczas debaty na projektem budżetu Beata Szydło (PiS). Ten projekt budżetu jest aktem desperacji ze strony koalicji rządzącej - uważa posłanka.

Jak powiedziała, ten "akt desperacji ma przede wszystkim utrzymać koalicję przy władzy i dać szansę na prolongowanie jej rządów w roku następnym".

Skrytykowała to, że w projekcie budżetu zawarto skutki projektowanej ustawy dotyczącej zmian w OFE, mimo że nie został on jeszcze przyjęty. "Stoimy na stanowisku, że nie można do ustawy budżetowej wpisywać tak znacznych zmian systemowych, zanim nie zostaną one przyjęte w wysokiej izbie, zanim nie zostaną podpisane przez prezydenta, bo to jest wyraz ignorancji nie tylko w stosunku do parlamentu, do urzędu prezydenta, ale przede wszystkim do obywateli" - powiedziała Szydło.

"Cerujecie, fastrygujecie, ale ta fastryga zaczyna pękać w różnych miejscach i budżet się rozsypuje. (...) Rosnące ciągle z roku na rok wydatki sztywne, brak jakiejkolwiek wizji rozpędu inwestycji i rozwoju. Będziemy dreptać w miejscu i taka jest filozofia PO - byle przetrwać. Czekacie w tej chwili z utęsknieniem na następną perspektywę finansową, żeby pieniądze z UE przeznaczyć na kolejne trwanie. Na to zgody nie ma i być nie może" - dodała.

Zdaniem posłanki PiS rząd nie pracuje też nad tworzeniem nowych miejsc pracy. "Odrzuciliście narodowy program zatrudnienia, który przedstawiliśmy. (...) Ponad sprawy związane z interesem narodowym, gospodarką, rozwojem (...) przedkładacie własny interes partyjny" - powiedziała. Podkreśliła, że PiS nigdy nie zgodzi się na to, żeby koalicja rządząca oszukiwała Polaków mówiąc, że dba o ich interesy.

 W Sejmie drugie czytanie projektu budżetu na 2014 r.

Sprawozdawca komisji finansów poseł Dariusz Rosati przypomniał podczas swojego wystąpienia, że projekt budżetu został oparty na ostrożnych założeniach makroekonomicznych, a przyjęte przez rząd prognozy są zbieżne z tymi, które opublikowała Komisja Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. "Podjęto też szereg działań mających zmniejszyć wielkość nadużyć podatkowych" - dodał.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Można to tylko parfrazą słów z filmu Barei skomentować. "Wstawaj, rusz się, wybory bedą, we wsi mówią, że urzędników zwalniać będą. Ostatnio jak tak mówili ,też były" Wiemy, pamiętamy jak takie akcje wyglądają. Ciekawe ile razy uda się politykom Naród w jajo zrobić?... rozwiń

pllo, 2013-12-11 14:08:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE