Trammer: Jeżeli chcemy poważnie traktować politykę rozwojową i regionalną musimy wpływać na procesy rozwoju

- Wreszcie ktoś powiedział, że w Polsce trzeba "rozlać rozwój", bo sam się nie rozleje - tak rządowy plan na rzecz rozwoju ocenia ekspert ds. zrównoważonego rozwoju regionalnego, deglomeracji i decentralizacji oraz transportu kolejowego Karol Trammer.
Trammer: Jeżeli chcemy poważnie traktować politykę rozwojową i regionalną musimy wpływać na procesy rozwoju
Trammer ocenił, że niepokojący jest pomysł budowania aglomeracji warszawsko-łódzkiej w oparciu o szybką kolej (fot.shutterstock)

"Wreszcie ktoś powiedział, że w Polsce trzeba rozlać rozwój, bo sam się nie rozleje. Polityka regionalna i rozwojowa nie może polegać na tym, co się działo dotychczas, że będziemy oczekiwali, że pewne procesy zajdą same. Samodzielnie zachodzące procesy to właśnie jest wzrost znaczenia dużych metropolii kosztem pozostałych obszarów kraju. Jeżeli chcemy poważnie traktować politykę rozwojową i regionalną, to musimy wpływać na te procesy" - podkreślił Trammer.

Czytaj tez: Morawiecki: Musimy tworzyć perspektywę do rozwoju miast i miasteczek zapomnianych, powiatowych

Ekspert zwrócił też uwagę, że plan pomija zagadnienie zarządzania państwowymi firmami. Zdaniem Trammera dobrze, by odbywało się ono spoza Warszawy. "Zastanawiam się, czy dowiemy się za pół roku, że np. powstała nowa agencja wspierająca inwestycje, albo klaster "Start in Poland" i czy to wszystko nie będzie zlokalizowane w Warszawie, co trochę będzie kłóciło się z założeniami tego planu, bo uważam, że nie wszystko, co rządowe, musi być w Warszawie" - powiedział Trammer.

Ekspert zauważył, że np. zaprezentowany we wtorek (16 lutego) jako przykład rządowy program "Luxtorpeda 2.0" w dziedzinie transportu opiera się na zakładach PESA w Bydgoszczy i Solaris w okolicach Poznania, jednocześnie pomijając fabrykę zagranicznej firmy MAN w Starachowicach. "Nie wiem, czy to dlatego, że to jest MAN, ale nie można ignorować faktu, że były takie lata, że największym producentem autobusów w Polsce był MAN" - powiedział Trammer. Jego zdaniem wyzwaniem wobec planu będzie to, jak wesprzeć produkcję prowadzoną w Polsce przez zagraniczny kapitał.

Trammer ocenił, że niepokojący jest pomysł budowania aglomeracji warszawsko-łódzkiej w oparciu o szybką kolej. Jego zdaniem grozi to pominięciem potrzeb miejscowości znajdujących się między Warszawą a Łodzią, bowiem siłą rzeczy kolej dużych prędkości nie może mieć na krótkim odcinku między tymi miastami zbyt wielu przystanków. Według Trammera bardziej od szybkiej kolei potrzebne jest uzupełnienie sieci kolejowej o linie między istotnymi miastami, szczególnie na wschód od Wisły.

Rząd podjął we wtorek uchwałę w sprawie przyjęcia "Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju" przygotowanego przez wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego. Wskazano w nim nowe kierunki działań państwa i nowe impulsy, które mają zapewnić polskiej gospodarce stabilny rozwój w przyszłości. Zgodnie z programem odpowiedzialny rozwój ma się opierać na pięciu filarach: reindustrializacji, rozwoju innowacyjnych firm, kapitale dla rozwoju, ekspansji zagranicznej, zrównoważonym rozwoju społecznym i regionalnym.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

między Łodzią a Warszawą (duopolis) powinny być różne pociągi - i takie superszybkie, jak za PRL, które nigdzie się nie zatrzymywały (podróż trwała 1 h) i takie, które zatrzymują się w Koluszkach, Skierniewicach i Żyrardowie.

pasażer, 2016-02-26 18:06:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE