Tramwaje w Olsztynie: Głosowanie za obligacjami z polityczną arytmetyką w tle

Olsztyn wyemituje obligacje o wartości 160 mln zł, które pomogą rozliczyć budowę linii tramwajowych. Głosowanie w tej sprawie poprzedziła burzliwa dyskusja polityczna, ponieważ z powodu wewnętrznych starć w PO prezydent miasta stracił większość w radzie.
Tramwaje w Olsztynie: Głosowanie za obligacjami z polityczną arytmetyką w tle
Olsztyn wyemituje obligacje o wartości 160 mln zł (fot.fotolia)

W planie tegorocznego budżetu Olsztyna była założona emisja obligacji na pokrycie wydatków ze strony miasta na budowę linii tramwajowych.

Kłopot z obligacjami

"Pierwotnie zakładaliśmy, że wyemitujemy obligacje o wartości 215 mln zł, ale udało nam się pozyskać ponad 50 mln zł, w związku z czym mogliśmy zmniejszyć tę wysokość" - powiedział prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Jak wyjaśnił, na spłatę budowy tramwajów zostało przeznaczone m.in. 50 mln zł ze sprzedaży miejskich działek koncernowi oponiarskiemu Michelin. Umowa między gminą Olsztyn, a Michelinem została zawarta w ubiegłym tygodniu.

"W związku z tym niemal do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy i kiedy otrzymany te pieniądze, a gdy umowa została sfinalizowana kwestia wysokości obligacji się wyjaśniła" - podkreślił Grzymowicz.

Dodał, że kolejne pieniądze miasto uzyskało m.in. z PARP-u. "To, co emitujemy w formie obligacji to jest w sam raz tyle, ile nam potrzeba. Musimy rozliczyć inwestycję tramwajową w terminie, inaczej zapłacimy kary" - argumentował radnym Grzymowicz.

Radni Olsztyna z opozycyjnych klubów PiS i klubu b. prezydenta Czesława Małkowskiego ocenili, że Grzymowicz działa w tej sprawie ad hoc, podnosili, że dowiedzieli się o tym w ostatniej chwili. Małkowski wraz z radnym SLD Krzysztofem Kacprzyckim poprosili nawet o przerwanie sesji na tydzień argumentując, że czas jest im niezbędny do przeanalizowania tak poważnej decyzji, jak emisja obligacji.

Jednego radnego zabrakło

Grzymowicz, którego klub w radzie miasta jest w koalicji z PO, nie mógł być pewien wyników głosowania, ponieważ kilka dni temu, niespodziewanie i bez uprzedzenia z klubu PO wystąpił radny Tomasz Głażewski.

Głażewski od kilku dni konsekwentnie odmawia podania powodów rezygnacji z zasiadania w klubie PO, nieoficjalnie radni Olsztyna mówili, że jest to forma jego sprzeciwu wobec tego, że członkiem zarządu województwa w miejsce wybranej do Sejmu Anny Wasilewskiej mianowano innego radnego Olsztyna - Marcina Kuchcińskiego. Kuchciński ma mniejsze doświadczenie samorządowe od Głażewskiego.

Powołanie Kuchcińskiego, który był w klubie PO, na członka zarządu województwa dodatkowo komplikowało Grzymowiczowi sytuację, ponieważ Kuchciński w sesji dotyczącej emisji obligacji już nie uczestniczył, a jego następczyni jeszcze nie powołano.

Po burzliwej dyskusji radnych Grzymowicz, który sprzeciwiał się przerwaniu sesji, zgodził się na indywidualne spotkania z klubami PiS oraz klubem Małkowskiego. Po trwających ponad godzinę rozmowach za zamkniętymi drzwiami doszło do głosowań - radni klubu Małkowskiego oraz Głażewski i Kacprzycki zagłosowali za emisją obligacji, zaś radni PiS wstrzymali się od głosu.

Przyjęta przez radnych Olsztyna decyzja dotycząca emisji miejskich obligacji stanowi, że wartość jednej obligacji będzie wynosiła 1 tys. zł, a oferta ich kupna zostanie skierowana do mniej niż 150 inwestorów krajowych i zagranicznych. Obligacje będą emitowane w seriach, a każda z serii będzie miała inny termin wykupu - maksymalny okres wykupu przewidziano na 2029 rok.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE