Trzeba badać wpływ inwestycji na otoczenie

Rozważając możliwość udzielenia pozwolenia na inwestycję, organ ma obowiązek badania jej wpływu na otoczenie – wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Trzeba badać wpływ inwestycji na otoczenie
Sprawa dotyczyła właścicieli spółki cywilnej, którzy zakupili tereny rolne i za zgodą miejscowego starosty planowali budowę dwóch siłowni wiatrowych. Siłownie takie – zgodnie z przepisami – mogą powstać na terenach rolnych, przy powierzchni gospodarstwa nie mniejszej niż 5 ha. Minimalna odległość od zabudowy mieszkaniowej miała wynosić 150 m.

Decyzję starosty zaskarżyli właściciele pobliskich gruntów. Wskazywali, że działka ma charakter siedliskowy, a postawienie elektrowni uniemożliwi jej zabudowę. Podkreślali też, że po wybudowaniu elektrowni będzie hałas. Jednak wojewoda wielkopolski utrzymał decyzję o budowie. Poinformował, że na tym etapie nie rozstrzyga kwestii związanych z pogorszeniem zasad korzystania z sąsiednich działek. Zaznaczył też, że przy wydawaniu decyzji o pozwoleniu na budowę bierze się pod uwagę aktualny stan zagospodarowania sąsiednich nieruchomości. Nie ma natomiast możliwości uzależniania inwestycji od zdarzeń przyszłych.

Sąsiedzi planowanej inwestycji skierowali sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Zaznaczyli, że przy wydawaniu decyzji ani starosta, ani wojewoda nie wzięli pod uwagę kontrowersji, jakie powstały wśród mieszkańców, i faktu, że sąsiedztwo elektrowni wiatrowej będzie dla nich uciążliwe.

WSA (sygn. II SA/Po 124/10) nie zgodził się z argumentacją wojewody, jakoby przy badaniu dopuszczalności wydania decyzji o pozwoleniu na budowę organy nie rozstrzygały spraw związanych z pogorszeniem zasad korzystania z sąsiednich gruntów. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy zalecił przeanalizowanie wpływu planowanej inwestycji na pobliskie działki.

Podkreślił, że z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 kwietnia 2009 r. (2009/28/WE) i przepisów ustawy – Prawo budowlane 7 lipca 1994 r. wynika konieczność badania zgodności planów inwestycyjnych, w tym budowy elektrowni wiatrowych, z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. „Nawet najsłuszniejsze postulaty natury ekologicznej nie mogą bowiem stanowić podstawy rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie, o ile nie mają one swego odbicia w obowiązujących przepisach prawa, w tym przepisach prawa miejscowego regulujących kwestie związane z ładem przestrzennym” – zaznaczył WSA.

Skargę kasacyjną od wyroku WSA złożyła spółka planująca inwestycję. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ją 31 stycznia 2012 r. (sygn. II OSK 2177/10. Zaznaczył, że organy, analizując pozwolenie na budowę, mają prawo badać nie tylko zapisy ogólne dotyczące pozwolenia, ale także przepisy szczegółowe dotyczące wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Uznał, że argumentacja WSA w tym zakresie była zasadna.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

jak tu badać wpływ inwestycji na otoczenie, skoro nie ma inwestycji?

Karmel, 2012-02-02 20:03:48 odpowiedz

Bomba. I tak powinno być!

JOTKA, 2012-02-02 16:14:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU